Emocje wokół zbliżającej się 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej są coraz gorętsze. Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) Rosji, na swojej stronie internetowej, opublikowała w sobotę notatkę, w której uznała ministra spraw zagranicznych przedwojennej Polski Józefa Becka za agenta niemieckiego wywiadu, a Stanisława Mikołajczyka, premiera w latach 1943-1944, za agenta brytyjskiego.
Wcześniej telewizja rosyjska wyemitowała zaś film dokumentalny, w którym zarzucono Polsce sprzymierzenie się z Adolfem Hitlerem przeciwko ZSRR.
Słowo Miedwiediewa
Polskie władze do tej pory unikały zajęcia jasnego stanowiska w tej sprawie póki do tematu nie odniosą się najwyższe władze Rosji. Te w końcu się odniosły.
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew w niedzielę w wywiadzie telewizyjnym nazwał obarczanie stalinowskiego ZSRR na równi z hitlerowskimi Niemcami odpowiedzialnością za rozpętanie II wojny światowej "cynicznym kłamstwem".
Żeby "mieć jasność"
Po tej wypowiedzi rosyjskiego prezydenta minister Stasiak powiedział, że prezydent chciałby "mieć jasność i znać pogląd premiera w tej sprawie". Pytany czy, jego zdaniem, Polska powinna oczekiwać przeprosin ze strony Rosji odparł, że "powinniśmy zachowywać się konsekwentnie, honorowo, będąc pewnymi swego i mówiąc prawdę. To jest podstawowy wyznacznik".
Trzeba rozmawiać
Słowa rosyjskiego prezydenta komentowali też przedstawiciele głównych polskich partii.
Czy jest nadzieja na polsko-rosyjskie pojednanie?/TVN24
Zbigniew Chlebowski z PO uważa, że najważniejszy w tej sprawie jest dialog międzysąsiedzki. - Mimo tych haniebnych prowokacji trzeba rozmawiać z Putinem, trzeba rozmawiać z Rosja. Być może daleka jest jeszcze droga do pełnej satysfakcji, ale trzeba rozmawiać, trzeba prowadzić dialog nawet wtedy gdy pojawiają się prowokacyjne materiały - powiedział szef klubu parlamentarnego Platformy.
Podobnie myśli szef SLD Grzegorz Napieralski. Według niego obecność Putina w rocznicę wybuchu II Wojny Światowej daje świadczy o tym, że podłoże dla tego dialogu już jest. - Pojawienie się Putina pokazuje, że Rosjanie wiedzą dokładnie, co się wydarzyło w 1939 roku - kto na kogo napadł i co się wydarzyło - uważa Napieralski.
PiS: Nie będzie przełomu
Najmniejsze nadzieje na poukładanie polsko-rosyjskich spraw ma Prawo i Sprawiedliwość. - Wszyscy Polacy oczekują od premiera Putina przeprosin za 17 września, za pakt Ribbentrop-Mołotow. Moim zdaniem takich przeprosin nie będzie - mówi Adam Bielan, europoseł z PiS.
Źródło: TVN24, PAP