Po odejściu Liszki Donald Tusk zapowiedział, że jej następca sam przedstawi się dziennikarzom we wrześniu. Od razu w otoczeniu premiera pojawiały się głosy, że rzecznikiem rządu powinna być osoba z Platformy, najlepiej szef gabinetu Tuska Sławomir Nowak. Nie był on jednak chętny do objęcia tego stanowiska.
Sam sobie rzecznikiem
Dziś jednak, oprócz premiera, to właśnie Nowak najczęściej wypowiada się w imieniu rządu. Ale w otoczeniu premiera panuje przekonanie, że tak naprawdę najlepszym rzecznikiem rządu jest sam premier, podkreśla "GW".
- Premier jest medialny. W sondażach to on wypada najlepiej z całego rządu - mówi gazecie znany poseł PO. - Premier, tak jak prezydent, nie chce mieć rzecznika. W imieniu Lecha Kaczyńskiego wypowiadają się jego ministrowie. I to się sprawdza - dodaje inny.
Niewtajemniczony p.o.
Formalnie obowiązki szefa Centrum Informacyjnego Rządu pełni Jacek Filipowicz, były dziennikarz ściągnięty do kancelarii premiera jeszcze przez Liszkę. Ale nie należy on do najbliższych współpracowników Tuska i nie jest wtajemniczany we wszystkie sprawy, podkreśla "GW".
Źródło: Gazeta Wyborcza, PAP