Politycy uważają, że TVN24 manipulował obrazem tak, by nie pokazać tłumów na Krakowskim Przedmieściu. - Mi się przypomina, jak przyjeżdżał papież za komuny, to też tak było - wąskie kadry, małe grupki ludzi – mówił Adam Hofman (rocznik 1980, podczas dwóch pielgrzymek papieskich „za komuny” miał odpowiednio 3 i 7 lat).
Tyle, że na antenie TVN24 szerokich kadrów nie brakowało, pojawiły się też informacje o policyjnych szacunkach liczby osób. To nie jedyna rzecz, której poseł PiS w telewizorze nie zauważył.
"Błękitny nie latał – szkoda"
- Błękitny nie latał – szkoda. Konkurencja miała, a Błękitny nie latał – martwił się Hofman. Niepotrzebnie - kadrem z Błękitnego zaczynał się materiał o obchodach prowadzonych przez PiS. Później też były. Ale są też zarzuty co do pokazania wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego w Sali Kongresowej.
- W mediach właśnie, w TVN24 usłyszałem, że na Sali Kongresowej zgromadziło się kilkaset osób. Ewidentne kłamstwo – przekonywał Jarosław Zieliński. Tyle że reporterzy nigdy nie mówili o setkach zgromadzonych w PKiN czy na Krakowskim Przedmieściu. Na antenie pojawił się też rzecznik prasowy stołecznej policji podinspektor Maciej Karczyński, który mówił o 7 tysiącach na demonstracji.
Źródło: "Fakty" TVN