- Leszku, Leszku, słowa patriotyzm, pamięć historyczna, polska tożsamość nie były dla Ciebie pustymi dźwiękami - mówił łamiącym się głosem szef gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, od wielu lat bliski współpracownik i przyjaciel prezydenta Maciej Łopiński.
Premier Tusk mówił, że po katastrofie Polacy muszą sprostać wyzwaniu największemu - dobrze odczytać nadzieje, marzenia, myśli zmarłych. - Tak, aby cała Polska i wszyscy Polacy potrafili ponieść je dalej, ponieść ich marzenia i ponieść ich nadzieje, to największa rzecz, jaką możemy im dzisiaj dać. I pamiętać. Będziemy pamiętać - powiedział premier.
W uroczystościach żałobnych na pl. Piłsudskiego uczestniczyło ponad 100 tys. osób. "Nie wyobrażam sobie, żeby miało mnie tu nie być. Nie wyobrażam sobie, żebym tu nie przyszła". Tak odpowiadali niemal wszyscy na pytanie, dlaczego tam są.
Tłumy ludzi na pl. Piłsudskiego (TVN24)
Źródło: tvn24.pl