Policja zabezpieczyła ślady zbrodni. - Przesłuchujemy potencjalnych świadków zdarzenia albo osoby, które mogą nam przybliżyć to całe zajście i doprowadzić do zatrzymania sprawcy - powiedział st. asp. Piotr Strojny z gdańskiej policji.
Zabezpieczono też przedmioty, które prawdopodobnie mogły posłużyć do zabójstwa. - Są przedmioty z tępymi krawędziami, również nie wykluczamy motywu rabunkowego - poinformował Strojny.
Według mieszkańców ulicy Miedziowej, gdzie znajduje się złomowisko, sprawcą zabójstwa musiał być ktoś, kogo ofiara bardzo dobrze znała. - On nie wpuszczał ludzi nieznajomych, którym nie ufał - twierdzi jedna z mieszkanek. Jak dodała, zdarzało się, że pracownik złomowiska pożyczał pieniądze bezdomnym i "drobnym pijaczkom", którzy do niego przychodzili.
Źródło: TVN24, PAP