Biznes i służby mogą iść w parze
Odpowiadający w kancelarii premiera za służby specjalne Cichocki dodał, że jednym z argumentów najbardziej przemawiających za kandydaturą Huni było zadanie, jakie sformułował premier - ochrona polskich kontyngentów za granicą. - W tej sprawie wojskowe doświadczenie generała jest dużym atutem - uważa Cichocki. Wyjaśnił, że najważniejszą kwestią jest Afganistan, gdzie Polacy przejmują odpowiedzialność nad całą prowincją, w której stacjonują.
(CZYTAJ WIĘCEJ O MIANOWANIU HUNI)
Biznes i służby mogą iść w parze
- Trzeba zwracać uwagę na to, jakie standardy wprowadzane są obecnie wprowadzane w administracji publicznej i służbach na świecie - mówi Cichocki odpowiadając na pytanie w sprawie Krzysztofa Bondaryka, który na stanowisko szefa ABW przyszedł z prywatnego biznesu, wcześniej służąc w służbach specjalnych. Jego zdaniem, rozwiązania wprowadzone na Zachodzie zostały wcześniej wypróbowane w biznesie.
- To dlatego, że biznes wyznacza standardy pracy z informacją - uważa Cichocki. - Jeśli ktoś przynosi takie "know-how" z biznesu do służb, to nie jest źle - dodaje. Według niego, Bondaryk wniósł do agencji myślenie o modernizacji. - Każdy potwierdzi, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wymaga modernizacji, bo żyjemy coraz szybciej, szybciej żyją też przestępcy, przed którymi agencja ma zabezpieczać państwo - zaznacza.
Jeśli ktoś przynosi "know-how" z biznesu do służb, to nie jest źle. Jacek Cichocki z kolegium ds. służb specjalnych
Dalsza weryfikacja - w strukturach MON
- Weryfikacja byłych żołnierzy WSI będzie kontynuowana w strukturach Ministerstwa Obrony Narodowej – powiedział Cichocki. Komisja weryfikacyjna, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami kończy pracę 30 czerwca. Cichocki nie chciał jednak ujawnić, która komórka ministerstwa zajmie się weryfikacją. – O tym poinformuje minister Klich – zapowiedział. Podkreślił jednak, że weryfikacja będzie trwała. – Nie zrezygnujemy z niej po 30 czerwca – zapowiedział.
Rewolucji nie będzie
"Dlaszą weryfikacją zajmie się MON"
- W służbach zmieniamy wiele, ale nie są to zmiany strukturalne - powiedział Cichocki. Potwierdził swoje wcześniejsze słowa, że najważniejsza dla służb jest obecnie stabilizacja. - Premier stanął przed wyborem, czy podejmować strukturalne zmiany, czy pozwolić służbom funkcjonować w spokoju - dodał.
- To wyraz głębokiego zatroskania o bezpieczeństwo kraju - uważa Cichocki. Jak dodaje, ma nadzieję, że uda mu się przedstawić wiarygodne argumenty przemawiające za tym, że to właściwe zadanie. Cichocki podkreślił również, że rząd Donalda Tuska część założeń programu PO zrealizował. - Premier zrezygnował już z ministra koordynatora i wziął na siebie odpowiedzialność za służby, by mieć bezpośrednie informacje.
- Dobrze też, że opozycja formułuje różne punkty widzenia, bo to zmusza rządzących do wzięcia ich pod uwagę - zaznaczył.
jk//gak
Źródło: TVN24, Fakty TVN