Każdy z nich zostawia u nas średnio 4,5 tys. złotych. - Zyski okażą się dużo wyższe, jeśli nasze atuty w postaci wysokiego poziomu usług i konkurencyjnych cen będą skuteczniej promowane - powiedział "Rzeczpospolitej" Artur Gosk z Polskiego Stowarzyszenia Turystyki Medycznej.
Aby w pełni wykorzystać potencjał prywatnych polskich placówek medycznych w środę zdecydowano wstępnie o powołaniu konsorcjum, w którego skład weszły Polska Organizacja Turystyczna (POT), PTSM i przedstawiciele krajowych uzdrowisk. O pomoc w promocji POT chce prosić też Unię Europejską.
Najwięcej Niemców i Brytyjczyków
Z turystyki medycznej najczęściej korzystają Niemcy, Brytyjczycy i mieszkańcy krajów skandynawskich. Zazwyczaj są to ludzie, którzy stoją przed dylematem: drogie leczenie prywatne w swoim kraju, bądź stanie w długiej kolejce w publicznej służbie zdrowia.
Goście z zagranicy generują nierzadko sporą część przychodów prywatnych klinik. - To ogromny potencjał - przyznaje Marcin Gaborski, prezes firmy stomatologicznej ze Szczecina. U niego turyści medyczni tworzą 30-50 proc. zysku.
Źródło: Rzeczpospolita