PiS będzie "sprawną armią, która wygra wybory"

Jarosław Kaczyński po kongresie
Jarosław Kaczyński po kongresie
Źródło wideo: TVN24/PAP/Tomasz Gzell
Źródło zdj. gł.: TVN24/PAP/Tomasz Gzell
Prawo i Sprawiedliwości ma nowy statut partii. - Pozwoli nam on uporządkować partię i określi, czego Prawo i Sprawiedliwość chce - powiedział po kongresie prezes PiS Jarosław Kaczyński. Według prezesa partii, sobortni kongres będzie początkiem marszu do zwycięstwa w wyborach.

Jak stwierdził prezes na konferencji po kongresie, zmiany w statucie dotyczą struktury partii. PiS zezwoli na zakładanie małych grup na poziomie gminy, wprowadza też instytucję "członka wspierającego", który wprawdzie nie płaci składek i nie może uczestniczyć w głosowaniach, ale jawnie popiera PiS. - Liczymy na ich aktywność - powiedział Jarosław Kaczyński.

Partia będzie mogła zakładać organizacje już na poziomie gminy. Statut zmienia też konstrukcję władz centralnych - zamiast dotychczas istniejących zarządu i komitetu politycznego powstanie komitet polityczny pod przewodnictwem prezesa oraz komitet wykonawczy, który będzie odpowiadał za kwestie organizacyjne.

Zdecydowano też, że europoseł nie będzie mógł łączyć tej funkcji z zarządzaniem partyjnym okręgiem - Nie chcemy żeby szef regionu to była dodatkowa gwiazdka na pagonie tylko chcemy, żeby to było zobowiązanie do pracy - zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Na kongresie został też określony katalog obowiązków parlamentarzysty, których przestrzeganie warunkuje ponowne znalezienie się na liście wyborczej. - Przede wszystkim trzeba dobrze wykonywać swoje zadania w parlamencie: bywać w nim, bywać na komisjach, wykonywać zadania, które są stawiane, prowadzić biura poselskie tam, gdzie one są potrzebne, a nie tam gdzie się komuś podoba, zatrudniać ludzi, którzy nadają się do tej pracy, a nie np. ludzi z własnej rodziny - wymieniał prezes kryteria oceny parlamentarzystów.

Jarosław Kaczyński kilkakrotnie powtarzał, że wprowadzone zmiany "nie są nadzwyczajne".

Bez mówienia o partyjnej kuchni

Każdy parlamentarzysta będzie miał kartę, na której będą wpisywane "zasługi i grzechy". Jarosław Kaczyński

Prezes PiS mówił również, że każdy parlamentarzysta będzie miał kartę, na której będą wpisywane "zasługi i grzechy". Jakie są obowiązki posłów PiS? - Trzeba bywać w parlamencie, na komisjach, być zdyscyplinowanym, prowadzić biura tam gdzie są potrzebne, a nie gdzie się chce, nie zatrudniać rodziny - wyliczał J. Kaczyński.

Dodał, że w kontaktach z mediami posłowie powinni prezentować to, co jest linią partii, a nie indywidualne opinie, zwłaszcza jeśli są nieuzgodnione z kierownictwem. - Źle będą traktowane wypowiedzi, które opisują kuchnię partyjną. To nie są sprawy, o których się mówi - zaznaczył.

Podkreślił też, że PiS chce odnieść sukces - czyli zwyciężyć w wyborach parlamentarnych.

"Ma dać nam nową konstytucję"

"Ma dać nam nową konstytucję"

Sprawna armia, która wygra wybory

Po zakończeniu kongresu wypowiedzieli się również członkowie partii. Stwierdzili, że przyjęty statut ma przekształcić partię w sprawną armię, która wygra wybory i zmieni Polskę.

Poseł Adam Hofman nie ukrywa, że PiS liczy na sukces w najbliższej "wielkiej kumulacji", czyli w wyborach prezydenckich, parlamentarnych i samorządowych. Jego zdaniem to wyznaczy kierunek, w jakim Polska będzie szła w najbliższych latach.

Z kolei Arkadiusz Mularczyk podkreślił, że sobotni kongres porządkuje struktury PiS i przygotowuje tę partię do kolejnych wyborów.

Jak PiS z popiołów?

Obrady kongresu odbywały się bez obecności obiektywów kamer. Prezes zdecydował się jedynie na krótką konferencję prasową na początek i koniec zjazdu.

"Ma dać nam nową konstytucję"

"Ma dać nam nową konstytucję"

Na pierwszej konferencji Jarosław Kaczyński zaznaczył, że miejsce w którym znalazła się jego partia jest szczególne. Miała bowiem uniknąć zagłady szykowanej przez oponentów. - Chciano nas zniszczyć. Nie z nami wygrać, a zniszczyć. Mówił tak sam Donald Tusk. To się nie udało, i z tego miejsca ruszamy po cel - wygranie wyścigu wyborczego - mówił Jarosław Kaczyński. Chwilę wcześniej opisywał, co PiS-owi w tym pomoże.

- Chcemy zabiegać o przebudowę naszego kraju, aby nasze państwo lepiej służyło obywatelom - poszczególnym jednostkom i narodowi jako całości. Żeby to zrobić, musimy wrócić do władzy - zaczął prezes PiS. Aby tak się stało, PiS potrzebuje nowego statutu.

Chciano nas zniszczyć. Nie z nami wygrać, a zniszczyć. Mówił tak sam Donald Tusk. To się nie udało Jarosław Kaczyński

Szczyt demokratyczny

Zapewniał natomiast, że wszelkie decyzje będą zapadały demokratycznie. - Projekt nowego statutu przygotowywany był przez Radę Polityczną, teraz zostanie zaprezentowany najwyższemu organowi Prawa i Sprawiedliwości, czyli kongresowi - mówił Jarosław Kaczyński. - Chciałem natomiast zdementować plotki pojawiające się w różnych mediach. Nie ma w partii frakcji. Są natomiast różnice poglądów, jak w każdej normalnej, niesterroryzowanej partii politycznej - zaznaczył prezes. Poinformował też, że to ostatni walny zjazd działaczy przed przyszłorocznym - kongresem wyborczym, który odbywa się raz na cztery lata.

Decyzje personalne później

Jarosław Kaczyński nie chciał też mówić o ewentualnych zmianach personalnych, jakie czekać mogą kierownictwo partii. - Na kongresie żadne decyzje personalne nie zapadają. Mogą zapaść po nim - tłumaczył. Wyjaśniał jednak, że rola europosłów, wcześniej zasiadających na ważnych stanowiskach w strukturach krajowych, teraz będzie musiała się zmienić. - Ma być przyjęta następująca zasada - jeśli ktoś pełni jakąś funkcję, to musi ją pełnić realnie. Jeśli jest szefem okręgu, to potrzebuje czasu na związane z tym obowiązki. Jeśli jest europoposłem i musi pięć razy w tygodniu być w Brukseli, to nie ma na to czasu - wyjaśnił Jarosław Kaczyński.

Źródło: tvn24

Czytaj także: