Obrona na trójkę. Z małym plusem

Koziej: obrona na 3+
Koziej: obrona na 3+
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Za wojsko trzy z małym plusem – podsumował dwa lata rządu Donalda Tuska gen. Stanisław Koziej. Według niego decyzja o profesjonalizacji armii była przełomowa, gorzej jedna z wprowadzaniem jej w życie. A zdaniem Romualda Szeremietiewa MON pomyliły się priorytety.

- Wysoko ocenić należy decyzję o profesjonalizacji armii, to najważniejsza decyzja dotycząca wojska w III RP, ale jej realizację oceniam krytycznie. Zbyt często jest motywowana pozamerytorycznie – uważa Koziej. W sumie – "trzy z małym plusikiem"

Na podobną notę zasłużyła strategia operacyjna sztabu. - Zupełnie negatywnie oceniam decyzję o silniejszym wchodzeniu do Afganistanu, a wychodzeniu z Bliskiego Wschodu. To złe ulokowanie priorytetów – uważa Koziej.

Są wizje, nie ma planów

Według generała wizje przyszłości wojska są dobre, ich słabością jest natomiast brak konkretów. - Wciąż MON nie ma zatwierdzonego programu wieloletniego rozwoju sił zbrojnych. Prezydent nie dał żadnych wytycznych – to jest zmierzanie po omacku. To wizje, nie plany - ocenił.

Szeremietiew: problem z priorytetami

Szeremietiew: problem z priorytetami

Palikot o wojsku

Palikot o wojsku

Ponadto, zdaniem Kozieja, nie powinniśmy wzmacniać naszego zaangażowania w Afganistanie, bo sytuacja w tym kraju "zmierza w kierunku drugiego Wietnamu, tym razem dla NATO". - Patrzenie na Afganistan przez okulary wojskowe to za mało. Tam jest kryzys polityczny. Afganizacja powinna być oddalona, a prezydent Karzaj nigdy tego nie opanuje – prognozował.

Szeremietiew: złe priorytety

Bardziej krytyczny był Romuald Szeremietiew. Zdaniem byłego wiceszefa MON priorytetem dla polskiego wojska powinna być obrona granic, a nie wysyłanie kontyngentów na misje zagraniczne. - Przypominam sobie raport, który powstał, kiedy staraliśmy się o wejście do NATO. Otóż ta struktura przewiduje etapy tworzenia armii. Etapem nr 1 było stworzenie wojska zdolnego do obrony granic, a etapem nr 4 przygotowanie kontyngentu, który będzie gdzieś daleko w misjach. Otóż ja się obawiam, że nie wykonaliśmy etapu nr jeden a tworzymy etap czwarty - stwierdził.

Przede wszystkim armia zawodowa

Janusz Palikot przekonywał we wtorkowym programie "Fakty po Faktach", że jedną z rzeczy, które udało się osiągnąć Platformie Obywatelskiej to armia zawodowa. - Mamy najlepiej uzbrojoną armię w Europie Środkowo-Wschodniej. Nigdy nie mieliśmy takiej armii - przekonywał poseł PO.

- Armii prawie nie ma - odpowiedział mu drugi gość programu prof. Zbigniew Krasnodębski.

Źródło: tvn24

Czytaj także: