"Nie jest tak, że cały Kościół jest Kościołem pedofilów"

Bp Grzegorz Ryś był gościem "Kropki nad i"
Bp Grzegorz Ryś był gościem "Kropki nad i"
Źródło wideo: tvn24
Źródło zdj. gł.: TVN 24
Łatwo jest pokazać rzeczy patologiczne w Kościele, ale jak dzieje się coś dobrego, to nikt o tym nie mówi - ocenił w "Kropce nad i" ks. Grzegorz Ryś, biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej. - Nie jest tak, że cały Kościół jest Kościołem pedofilów - dodał.

Biskup odniósł się do ostatnich informacji mediów, dotyczących pedofilii w Kościele. Jak stwierdził, nie ma "nagonki" na Kościół, "ale jest poczucie zachwianej równowagi w podejściu do Kościoła". - Jest kłopot w tym, że bardzo łatwo pokazać w Kościele rzeczy patologiczne i złe - stwierdził hierarcha i dodał, że "nie ma wielkiego zainteresowania tym, co Kościół robi dobrego."

Duchowny wyjaśnił, że "jeżeli istnieje podejrzenie molestowania, to biskup może tylko zebrać dokumentację i wysłać ją do Watykanu." - Taka sprawa nie jest pozostawiona dowolności lub osądowi biskupa - podkreślał.

Biskup nie chciał jednak komentować reakcji abp Henryka Hosera, który nie odsunął proboszcza parafii na warszawskim Tarchominie od razu, mimo, że ten miał zarzut za molestowanie.

- Tyle wiem, ile przeczytałem w gazetach - powiedział i dodał, że "w diecezji krakowskiej, w takich sytuacjach ksiądz jest odsuwany". - Jestem pewien, że żaden biskup w Polsce nie bagatelizuje tej sprawy - zaznaczył także.

Biskup wyjaśnił, że "tam, gdzie jest przestępstwo, tam ksiądz podlega sadownictwu państwowemu." Jak dodał, Kościół przeprowadza swoje śledztwo, które najczęściej się kończy wydaleniem ze stanu duchownego. - Kościół nie ma więzień - tłumaczył.

Kościół a ubóstwo

Bp Grzegorz Ryś odniósł się także do wywiadu, którego papież udzielił włoskiemu dziennikowi "La Repubblica". Franciszek powiedział, że przywódcy Kościoła byli często "narcyzami", głodnymi pochlebstw, i byli "niezdrowo prowokowani przez swych dworzan". Dodał, że "dwór to trąd papiestwa".

- Papieżowi chodzi o to, aby Kościół był bardziej kolegialny, powszechny i otwarty poza sam Watykan - stwierdził bp Grzegorz Ryś. Jak przypomniał, "papież przychodzi z Kościoła latynoamerykańskiego, bardzo dynamicznego". - To Kościołowi dobrze zrobi - ocenił.

Biskup zaznaczył, że "nie jest tak, że w Kościele nie ma zrozumienia dla ubóstwa." - Bardzo ważne jest, że papież to przypomina, podkreśla. To jest bardzo istotny znak - dodał.

- Jak odrzucimy ubóstwo, to odejdziemy od kazań Jezusa, to byłoby dramatyczne - określił. - Wszędzie, gdzie ktoś daje konkretny cennik za usługi, zwłaszcza za sakramenty, to powinien być o tym informowany biskup. To jest jeden z najcięższych grzechów - powiedział.

Autor: db//kdj / Źródło: tvn24

Czytaj także: