Wiceszef PO podkreślił, że rząd ma obecnie "niewielką większość, ale jednak jest". - Mamy 2345 posłów. Przy dobrej współpracy z klubem PSL i przy dyscyplinie w głosowaniach to wystarczy - powiedział Schetyna.
I zapewnił, że choć koalicja przegrała ostatnio jedno głosowanie (ws. prywatyzacji Lotosu - red.), to "najważniejsze głosowania będziemy wygrywać". - I to paradoksalnie także z Ruchem Palikota, jak choćby kwestię reformy emerytalnej. Nic się złego nie dzieje. Większość jest i będziemy jej pilnować, bo koalicja PO i PSL nie ma alternatywy w tym Sejmie - ocenił Schetyna.
Wzmacniamy, jak możemy
Były wicepremier zaznaczył, że koalicjanci robią "wszystko, żeby koalicję wzmocnić". - Przeprowadzać trudne projekty, ale być razem. Będziemy pilnować, żeby ta koalicja miała większość i żeby przeprowadzała wszystkie najważniejsze ustawy - powiedział poseł.
Komentując deklarację Janusza Palikota, który po wtorkowym spotkaniu z premierem Tuskiem powiedział, że jego partia poprze reformę emerytalną lub wstrzyma się od głosu Schetyna powiedział: - Mam nadzieję, że to jest poważna deklaracja złożona premierowi. Ja wolę liczyć na PO i PSL w tej kwestii, jeśli głosów doda Palikot to tylko dobrze. PSL będzie z nami, głosowanie będzie wspólne - zapewnił.
Wspominając koalicyjne negocjacje pomiędzy PO i PSL były wicepremier zapewnił, że były to "prawdziwe rozmowy, na prawdziwe argumenty". - Tak jak się rozmawia z koalicjantami, bez podziału na to kto ma więcej mandatów. Udało się zbudować wspólny mianownik, choć rozmowy były trudne. Koniec wieńczy dzieło. To jest sukces dla polskiej polityki i dobry znak na przyszłość - zapowiedział Schetyna.
Źródło: tvn24