Marcinkiewicz nie ma wątpliwości, że Tusk wygrałby wybory prezydenckie, gdyby tylko zdecydował się na start (swoją decyzję w tej sprawie premier ma ogłosić jeszcze zimą).
- Ale nie mam pewności, czy wystartuje - stwierdził były premier.
Od pewnego czasu spekuluje się, że niewykluczone, iż Tusk zrezygnuje z walki o Pałac Prezydencki. Media donoszą, że szef rządu rozważa, kto mógłby być alternatywnym kandydatem - w tym kontekście pada nazwisko marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. - Zarówno Komorowski, jak i Sikorski wygraliby z Kaczyńskim i każdym innym politykiem - powiedział Marcinkiewicz.
"Tusk się waha"
Dlaczego Tusk miałby się wycofać z boju o prezydenturę? Według Marcinkiewicza, straciłby wpływ na Platformę. Sytuacja w tej partii jest - zdaniem Marcinkiewicza - napięta. - Mamy do czynienia z konfliktem wewnętrznym. Tusk wie, że nie będzie już miał takiego Schetyny do kierowania partią, bo ich drogi się rozeszły. I stąd jeszcze większe wahanie (Tuska ws. startu w wyborach - red.) - powiedział Marcinkiewicz.
I dodał: - Z drugiej strony to nie jest dobra sytuacja, że partia rządząca ma wysokie notowania, a rząd traci z miesiąca na miesiąc. Każdy poważny polityk powinien wziąć głos społeczny pod uwagę i zmienić rząd.
I dlatego - według Marciniewicza - Tusk powinien pozostać liderem PO i szefem rządu. - Namawiałem go, żeby zrezygnował z kandydowania. To było rok temu, wtedy spotkałem się z nim w cztery oczy - przyznał były premier. I dodał: - Polsce potrzeba kontynuacji i ciągłości władzy.
Zdaniem Marcinkiewicza, gdyby Tusk zrezygnował z kandydowania na prezydenta i wciąż był szefem rządu, Platforma wygrałaby kolejne wybory. - I mogłaby rządziłby drugą kadencję, co bardzo ustabilizowałby sytuację Polski i wzmocniło nasz kraj na arenie międzynarodowej - ocenił były premier.
Kaczyński bez szans
Marcinkiewicz, pytany o szanse Lecha Kaczyńskiego na reelekcję stwierdził, że ich nie ma. - Polacy zawiedli się na Lechu Kaczyńskim, wielu, którzy nie niego głosowali, żałują tego i nie będą głosować - powiedział były premier.
Jego zdaniem, PiS powinien wystawić innego kandydata: choćby Joannę Kluzik-Rostowską, czy Grażynę Gęsicką. Miałby on - co podkreślał Marcinkiewicz znacznie większe szanse niż obecny prezydent.
mac/tr
Źródło: tvn24