Goprowcy pamiętają o ofiarach gór

Goprowcy pamiętają o zaginionych w górach
Goprowcy pamiętają o zaginionych w górach
Źródło: TVN24
Ratownicy GOPR zawsze przed dniem Wszystkich Świętych zapalają znicze i stawiają krzyże w miejscach, gdzie zginęli wspinacze, instruktorzy i ratownicy. Jak mówią, jest to taka niepisana tradycja.

- Znicze i krzyż to hołd i przestroga. Ogień płonie po to, żeby pamiętać o tych, którzy życie zostawili w górach - mówi Piotr van der Coghen, ratownik GOPR. I dodaje, że swym postępowaniem ratownicy chcą uświadomić wszystkim to, jak życie jest kruche i jak łatwo je stracić.

Jednym z miejsc, które ratownicy odwiedzają w ten dzień, jest jaskinia nazywana Studnią Szwatowców. W ciągu kilku ostatnich lat zginęło tam pięciu młodych ludzi.

Znicze płoną przy jaskini Studnia Szwatowców. Tu zgineło 5 osób.
Znicze płoną przy jaskini Studnia Szwatowców. Tu zgineło 5 osób.
Źródło: TVN24

- Powodów śmierci w górach jest kilka. Najczęstsze to ignorancja, nieznajomość gór i brawura - mówi Piotr van der Coghen.

W górach oprócz turystów giną bardzo doświadczone osoby. - Doświadczeni wspinacze giną dlatego, że często przeceniają swoje umiejętności - tłumaczą ratownicy GOPR.

Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: