Ekspert radzi ws. wakacji: Korzystać z promocji, radzić się agentów

Jan Korsak radzi ostrożność przy zakupie wycieczek zagranicznych
Jan Korsak radzi ostrożność przy zakupie wycieczek zagranicznych
Źródło wideo: tvn24
Źródło zdj. gł.: tvn24
- To jest normalna sytuacja rynkowa, że są firmy, które upadają i mają problemy. To jest gospodarka kapitalistyczna i tego nie unikniemy - powiedział we "Wstajesz i weekend" ekspert rynku turystycznego Jan Korsak. Podkreślił jednak, że to nie oznacza, że nie powinniśmy korzystać z wakacyjnych promocji. W piątek jedno z biur podróży z Warszawy ogłosiło, że jest niewypłacalne.

Zdaniem Korsaka "chodzi o to, że dziś powinniśmy wprowadzić rozwiązania systemowe, aby klienci nie cierpieli i nie ponosili skutków bankructwa biura podróży". - To jest dziś najważniejszy problem, który jest od kilku lat nieuregulowany - ocenił Korsak.

I dodał: - Dzisiaj zostały bardzo mocno podniesione kryteria dla organizatorów turystyki, ale będą one obowiązywały praktycznie od nowego sezonu. W tym sezonie obowiązują jeszcze stare kryteria - zaznaczył.

Korzystać z rad

Korsak podkreślił, że "oczywiście warto korzystać w promocji". - One są były i będa. Natomiast trzeba rozróżnić gdzie pod płaszczykiem promocji są różne oferty niemożliwe do zrealizowania - mówił.

Doprecyzował, że ryzykowna może być oferta "w rażąco niskiej cenie" trwająca przez cały sezon. Nie ma bowiem, według niego, warunków rynkowych, by utrzymywać bardzo niskie ceny przez długi czas. Ale przyznał też: - Bywa tak, że biuro przygotowuje ofertę i zostają wolne miejsca w samolocie i w hotelu. Więc warto sprzedać to nawet w niższej cenie.

Korsak zaznaczył, że pomóc nam mogą agenci turystyczni, którzy dużo lepiej niż my potrafią ocenić kondycję biura podróży. - Agenci turystyczni mają rozeznanie, która firma dziś jest w lepszej, a która w gorszej kondycji. Mają też informacje, jakie są notowania poszczególnych firm - radził Korsak.

Biuro podróży R-Tur z Warszawy złożyło wczoraj w Mazowieckim Urzędzie Marszałkowskim informację o niewypłacalności. Urzędnicy zaczęli już sprowadzać do kraju ok. 160 osób, które wyjechały za granicę za pośrednictwem tego biura.

Autor: mn//kdj / Źródło: tvn24.pl, TVN24

Czytaj także: