Od tego leku zależy ich życie. Nie zawsze go jednak dostają

U chorych na hemofilię bardzo trudno zatrzymać jest krwawienie
U chorych na hemofilię bardzo trudno zatrzymać jest krwawienie
Źródło: "Fakty" TVN
Polskie Stowarzyszenie Chorych na Hemofilię alarmuje, że osoby zmagające się z tą chorobą nie zawsze otrzymują odpowiednią pomoc na oddziałach ratunkowych i izbach przyjęć. Problemem jest zbyt późne podanie czynnika krzepnięcia krwi, co może doprowadzić do tragedii. ("Fakty" TVN)

W Polsce jest 4,4 tys. chorych z rozpoznaną skazą krwotoczną, w tym 2,6 tys. z hemofilią.

U pacjentów z tym schorzeniem łatwo dochodzi do krwotoków, które bez podania leku są bardzo trudne do opanowania.

Chorym na hemofilię, którzy trafiają na oddziały ratunkowe i izby przyjęć powinno się w pierwszej kolejności podać czynnik krzepnięcia krwi, jeszcze przed rozpoczęciem procedur diagnostycznych czy leczenia.

Tragedia, której można było zapobiec?

W zeszłym roku do szpitala w Garwolinie z rozbitą głową trafił Dariusz Chodkiewicz. hemofilik. Matka domagała się podania czynnika krzepnięcia krwi. Twierdzi, że przywiozła go nawet ze sobą. Dyżurująca lekarka odmówiła, a pan Dariusz po powrocie do domu stracił przytomność. Znowu trafił do szpitala, jednak tym razem było już za późno. Zgodnie z wynikami sekcji zwłok przyczyną śmierci był krwotok mózgowy spowodowany brakiem podania czynnika krzepnięcia krwi. Wszczęto śledztwo.

Śledztwo toczy się również w sprawie hemofilika z Wrocławia, któremu lekarze nie podali leku. Zrozpaczona rodzina zadzwoniła w nocy do prof. Małgorzaty Kuliszkiewicz-Janus, hematologa z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. - Efekt był taki, że pacjenta przekazano do nas na chirurgię w skrajnym stanie, bez ciśnienia, bez tętna - mówiła w rozmowie z "Faktami" TVN.

Polskie Stowarzyszenie Chorych na Hemofilię zarejestrowało w ciągu ostatniego roku 30 podobnych przypadków. Domaga się zmiany procedur ratowania chorych na hemofilię, by w razie urazu uchronić ich przed powikłaniami i utratą życia.

Ministerstwo zdrowia zapewnia, że sytuacja poprawi się po wprowadzeniu kart ubezpieczenia zdrowotnego. Jak wyjaśnia wiceminister Piotr Warczyński, do zawartych w nich informacji będzie miał dostęp każdy lekarz, który będzie udzielał pomocy.

- Karty zaczną się pojawiać pod koniec tego roku - wyjaśnia.

ZOBACZ WIĘCEJ MATERIAŁÓW "FAKTÓW" TVN

Autor: kg / Źródło: "Fakty" TVN

Czytaj także: