Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Najwięcej skarg zgłaszają obecnie strażnicy z jednostek w Węgorzewie i Baniach Mazurskich. Na 22 kilometrowym odcinku podlegającym strażnicy w Węgorzewie bobry wyryły już 38 rowów i stworzyły kilka ogromnych rozlewisk, przez które nie da się przejechać wozami patrolowymi.
Nie oznacza to, że granica na odcinkach, gdzie żyją zwierzęta nie jest pilnowana. Jednak funkcjonariusze na patrolach są zmuszeni do nadkładania drogi, ponieważ muszą objeżdżać rozlewiska.
Sytuacja jest na tyle uciążliwa, że komendant warmińsko-mazurskiej straży granicznej zwrócił się do starostów przygranicznych terenów, którzy odpowiadają za gospodarkę wodną, o "uregulowanie sytuacji".
Źródło: TVN24, PAP