Episkopat pomógł pielgrzymom "Expressu Miłosierdzia". Wyjechali do Rzymu nad ranem

Pielgrzymi wyruszyli do Watykanu w sobotę o świcie
Pielgrzymi wyruszyli do Watykanu w sobotę o świcie
Źródło wideo: Paweł Skalski | TVN24 Katowice
Źródło zdj. gł.: shutterstock.com
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ponad 130 osób, które miały jechać anulowanym pociągiem "Express Miłosierdzia" na uroczystości kanonizacyjne Jana Pawła II, udało się do Rzymu autokarami - poinformował rzecznik Episkopatu Polski Józef Kloch.

W czwartek PKP Intercity podało, że ze względu na niepodpisanie umowy i brak płatności przez organizatora, odwołano odjazd jednego z sześciu pociągów, który miał jechać na uroczystości kanonizacyjne w Rzymie.

Wyjechali o 5 nad ranem

Wszyscy, którzy zostali w Częstochowie wyruszyli w sobotę o 5 nad ranem do Rzymu autokarami. W organizacji podróży pomógł m.in. Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie.

- Udało nam się zorganizować wystarczającą ilość autokarów oraz je ubezpieczyć. Bardzo zależało mi na tym, by te osoby dotarły do Rzymu. Dla wielu to pielgrzymka życia – mówił w rozmowie z tvn24.pl ks. Leszek Kryża z Zespołu Pomocy.

Na kanonizację "Expressem Miłosierdzia" miała jechać m.in. młodzież polskiego pochodzenia z Białorusi, Kazachstanu i Ukrainy. Poza nimi z zastępczego transportu skorzystały też osoby z Litwy i Rosji.

Ekspres nie pojechał

"Express Miłosierdzia" miał być wyczarterowany przez PKP Intercity osobie związanej z biurem podróży Holiday Travel z Warszawy. Nie wiadomo, ile biletów sprzedano na odwołany pociąg. PKP Intercity miało przygotować skład dla 600-700 osób.

PKP Intercity wyczarterowało dla zainteresowanych wyjazdem na uroczystości kanonizacyjne jeszcze pięć pociągów. Biura podróży, które je zamówiły, wywiązały się z umów ze spółką i nie było zagrożenia, że ich wyjazdy nie dojdą do skutku.

Pielgrzymi wyruszyli z Częstochowy nad ranem:

Mapy dostarcza Targeo.pl

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: mi//ec/kwoj / Źródło: TVN24 Katowice, PAP

Czytaj także: