Hałas miasta przeszkadza w seksie

 
Żabie amory lubią ciszę
Źródło: Mateusz Stachowski, sxc.hu
Zła wiadomość brzmi: miejskie hałasy wpływają zdecydowanie negatywnie na atrakcyjność samców. Dobra wiadomość: receptą na pokonanie hałasu są wyższe dźwięki. Problem (na razie?) dotyczy żab.

Powód, który opisują naukowcy z Uniwersytetu Melbourne, jest prosty: żabie amory odbywają się przede wszystkim w sferze dźwiękowej, a samce ze swoimi wokalnymi popisami po prostu nie mogą się przebić przez ogłosy miasta. Wszelkie kumkania i rechoty giną w gąszczu klaksonów, samochodów i przeróżnych innych ludzkich dźwięków.

Dlatego do samców nie lgną zwabione samice, bo po prostu ich nie słyszą. Jak zauważają naukowcy, w sprzyjających warunkach samiczka potrafi do atrakcyjnego samca przybiec (i to w podskokach!) nawet z odległości trzystu metrów. Tymczasem w australijskich miastach ta odległość spada do kilkunastu metrów.

Żab coraz mniej

Natura jak zawsze stara się zaradzić temu niekorzystnemu zjawisku. Niektóre gatunki żab zaczęły po prostu wydawać dźwięki o wyższej tonacji, które łatwiej przebijają się przez szum miasta.

Jednak nie wszystkie gatunki już się dostosowały, więc populacja żab w australijskich miastach ciągle spada.

Wciąż rośnie za to liczba ludzi, którzy w pary dobierają się niekoniecznie ze względu ma walory głosowe...

Źródło: ZDF

Czytaj także: