"Chciał zabić wiele osób". Areszt dla napastnika ze szkoły

TVN24

Aktualizacja:
Atak miał miejsce w szkole w Brześciu Kujawskimtvn24
wideo 2/5

Marek N. wtargnął uzbrojony do szkoły, postrzelił sprzątaczkę i uczennicę. 18-latek miał planować atak od dawna, inni uczniowie informują o wpisach na jego profilu w mediach społecznościowych. Usłyszał zarzuty, a prokuratura zawnioskowała o areszt dla niego. Sąd się zgodził. N. najbliższe trzy miesiące spędzi w oddziale psychiatrii sądowej w areszcie śledczym w Szczecinie.

18-letniemu Markowi N., napastnikowi ze szkoły w Brześciu Kujawskim, przedstawiono w sumie trzy zarzuty. Pierwszy dotyczy usiłowania zabójstwa wielu osób i sprowadzenia niebezpiecznego zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób poprzez wniesienie do szkoły i odpalenie materiałów wybuchów domowej produkcji oraz broni palnej. Jak podkreślają śledczy, sprawca w tym przypadku swojego zamiaru nie osiągnął ze względu na ucieczkę zagrożonych osób.

Kolejne zarzuty to działanie z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia 11-letniej uczennicy oraz dopuszczenie się usiłowania zabójstwa woźnej. Mężczyzna spowodował u nich obrażenia skutkujące pobytem w szpitalu dłuższym niż tydzień. Według ustaleń prowadzących śledztwo napastnik obie osoby trafił kilka razy.

Po uzyskaniu opinii biegłych psychiatrów, prokuratura zawnioskowała także do sądu o areszt dla 18-latka. Miał on przyznać, że chciał w szkole zabić wiele osób. Grozi mu nawet dożywocie.

Sąd Rejonowy we Włocławku zastosował wobec 18-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

- Przyznał się do winy. Odmówił dziś składania wyjaśnień. Sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego trzymiesięcznego aresztu w oddziale psychiatrii sądowej w areszcie śledczym w Szczecinie. - poinformował obrońca z urzędu adwokat Maciej Pilichowicz.

Thriller w szkole

W poniedziałek do szkoły podstawowej w Brześciu Kujawskim wtargnął 18-latek. Oddał kilka strzałów z zabytkowej broni czarnoprochowej i użył przygotowanych wcześniej przez siebie petard i bomb wypełnionych gwoździami. Ranne zostały sprzątaczka i 11-letnia uczennica. Ich życie nie jest zagrożone, ale musiały przejść operacje.

- Zamaskowany młody mężczyzna w wieku 18 lat, były uczeń tej szkoły, leczący się psychiatrycznie, wtargnął na teren szkoły i dokonał aktu terrorystycznego – na gorąco informował wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz.

Tajemniczy wpis

- Napastnika obezwładnił pracownik szkoły, a konkretnie woźny i to jemu należą się słowa największego podziękowania – przekazała nam podinsp. Monika Chlebicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Miał on zareagować, gdy Marek N., były uczeń szkoły w Brześciu Kujawskim, próbował odpalać kolejne ładunki. Prawdopodobnie woźny uchronił przed zranieniem inne osoby. Nie chciał z nami rozmawiać, bo, jak tłumaczył, chce jak najszybciej zapomnieć o tym koszmarze.

Uczniowie szkoły przekazali Radiu PiK i PAP informacje o niepokojącym wpisie pod zdjęciem 18-latka na jego profilu w mediach społecznościowych. Inny użytkownik portalu napisał po angielsku pod zdjęciem na profilu Marka N.: "To zdjęcie sprawia, że myślę o strzelaninie w szkole i ludobójstwie w Polsce". 18-latek odpisał: "To dobrze". Wpisy te pojawiły się w sieci trzy dni temu. Wczoraj zostały usunięte.

Mogą one sugerować, podobnie jak wcześniej przygotowane materiały wybuchowe, że 18-latek atak planował już od pewnego czasu. Nieoficjalnie potwierdzają to policjanci.

Wcześniej atakował "nożem"

Na jaw wyszły także kolejne informacje na temat podejrzanego. Miał on już rok temu zaatakować na terenie szkoły, używając "noża" – uczniowie szkoły powiedzieli nam, że była to maczeta. Wtedy został zatrzymany po raz pierwszy.

- Mamy także informacje, że ten mężczyzna leczył się wcześniej psychiatrycznie – powiedziała podinsp. Chlebicz. Z nieoficjalnych źródeł PAP wynika, że przebywał w różnych zakładach psychiatrycznych od lipca ubiegłego roku do lutego tego roku.

Sprawca poniedziałkowego ataku na szkołę w Brześciu Kujawskim miał na swojej posesji więcej materiałów wybuchowych oraz urządzenia służące do ich produkcji. Te odkryli śledczy w toku prowadzonych czynności. Będą one poddawane badaniom. - Czynności prowadzone były przez trzech prokuratorów. Zabezpieczone zostały broń oraz materiały wybuchowe. Po przeszukaniu pomieszczeń, które zajmował sprawca, ujawniono materiały i urządzenia służące do produkcji materiałów wybuchowych. One zostaną poddane badaniom balistycznym - wskazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Włocławku Wojciech Fabisiak.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: eŁKa/gp / Źródło: PAP/TVN24 Pomorze