Coroczne spotkanie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos zwraca uwagę całego świata na Szwajcarię oraz jej produkty. Pośród nich luksusowe zegarki, których wartość przewyższać może średniej wielkości apartament. Wysoki kurs franka wywindował ich ceny i sprawił, że tylko nieliczni mogą sobie pozwolić na kupno tak kosztownego czasomierza. Sprzedaż spadła i miniony rok był trudny dla producentów. Niektórzy wydają się tym jednak w ogóle nie przejmować. - Kryzysy wracają co 4-5 lat, dlatego nie ma powodów do obaw. Bo nawet, jeśli jest kryzys, to ludzie chcą wydawać pieniądze, chcą mieć takie zegarki - twierdzi Marc Gaudereault, dyrektor finansowy marki Parmigiani. - Nie powinniśmy panikować - dodaje. Wielu producentów jest jednak ostrożnych - jak wskazują - sytuacja polityczna i ekonomiczna wciąż jest niepewna.