Antifa, komuniści i działacze ruchu BLM jako winni zajść na Kapitolu. Lawina fake newsów ruszyła

Mężczyzna z rogami na głowie nie jest działaczem ruchu BLM, tylko wyznawcą teorii spiskowej QAnon. Tatuaż na ręce innego demonstranta to nie sierp i młot, tylko znak z gry komputerowej. Dowody zdjęciowe, że to Antifa wtargnęła do budynku Kapitolu, są manipulacją. Zamieszki w Waszyngtonie wywołały falę fake newsów, w których winę za to, co się stało, zrzuca się na środowiska lewicowe i Antifę.

W czwartek nad ranem amerykański Kongres oficjalnie zatwierdził wybór Joe Bidena na prezydenta Stanów Zjednoczonych.

W środę, podczas obrad amerykańskiego Kongresu, do gmachu Kapitolu wdarli się zwolennicy Donalda Trumpa i na kilka godzin wstrzymali proces zatwierdzenia Joe Bidena jako zwycięzcy listopadowych wyborów prezydenckich. Do zajść w Waszyngtonie w serii wpisów na Twitterze odniósł się były prezydent USA Bill Clinton.