Przygotuj się na:

ZMIANY NA GÓRCZEWSKIEJ

Od piątku, 15 października, budowniczowie metra rozpoczną odtwarzanie nawierzchni Górczewskiej przy skrzyżowaniu z Powstańców Śląskich. A to oznacza zmiany w ruchu.

Ulice

Pociąg wjechał w autobus Siedem osób rannych

Ulice

fot
| wisla.krakow.plfot

W autobus linii 133 uderzył pociąg ekspersowy relacji Gdynia-Kraków. W wyniku zderzenia 7 osób zostało rannych, głównie dzieci. Wypadek miał miejsce w czwartek.

- Wszyscy doznali lekkich obrażeń - powiedział na natenie TVN Warszawa Piotr Tabencki ze stołecznej straży pożarnej.

Ranni trafili do szpitala Bielańskiego, Bródnowskiego i przy Niekłańskiej. - Dwoje dzieci straciło przytomność, mają podejrzenie urazu głowy. Czworo dzieci doznało ogólnych potłuczeń, podobnie jest z kierowcą - powiedział Marek Niemirski z warszawskiego pogotowia.

Policja: szlabany podniesione

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że w momencie wypadku szlabany na przejeździe były podniesione. - Przede mną przejechały trzy samochody - powiedział kierowca uszkodzonego autobusu.

- Policjanci ustalają dokładny przebieg wypadku - powiedziała Anna Kędzierzawska ze stołecznej policji. Zarówno kierowca autobusu, maszynista jak i dróżnik byli trzeźwi.

O wypadku opowiada reporter TVN Warszawa Leszek Dawidowicz
O wypadku opowiada reporter TVN Warszawa Leszek Dawidowicz | Gazeta Krakowska, tygodnikpodhalanski.pl
O wypadku opowiada Jan Telecki, dyrektor PKP PLK
O wypadku opowiada Jan Telecki, dyrektor PKP PLK | PAP, policja.pl

Błąd dróżnika?

Oprócz policji, oględziny prowadzą przedstawiciele PKP PLK oraz Zarządu Transportu Miejskiego. Jak dowiedział się reporter TVN Warszawa, Leszek Dawidowicz prawdopodobnie przyczyną wypadku był błąd dróżnika, bo w tym samym czasie miały przejeżdżać trzy pociągi.

- Dróżnik wiedział o przejeździe dwóch pociągów, nie zauważył tego trzeciego składu i podniósł szlabany. W tym momencie wjechał autobus - relacjonuje reporter.

- Wszystko wskazuje na to, że był to błąd dróżnika - przyznał Jan Telecki, dyrketor PKP PLK podkreślając jeszcze, że nie ma całkowitej pewności, bo oględziny trwają.

W wypadku uczestniczył też samochód osobowy. Siła uderzenia była na tyle duża, że autobus odbił się i zahaczył o samochód osobowy stojący przed przejazdem kolejowym.

Zablokowana ul. Mehoffera

Przejezdna jest już ul. Mehoffera, która była wyłączona z ruchu na kilka godzin, utrudniony był też przejazd ul. Modlińską.

Pociągi przez kilkadziesiąt minut nie wyjeżdżały z Warszawy w kierunku Gdyni, obecnie jeżdżą juz po dwóch torach, ale mają bardzo duże opóźnienia. Kłopoty z dojazdem do domów maja m.in. mieszkańcy Legionowa.

"Nie wiedzieliśmy, że był wypadek"

Pasażerowie pociągu twierdzą, że nie mieli pojęcia o tym, że doszło do wypadku. - Poczuliśmy jedynie lekkie szarpnięcie. To, że zatrzymaliśmy się, nie zwróciło naszej uwagi, bo to już był któryś postój z kolei - mówi jeden z pasażerów. - Po 10 minutach konduktor ogłosił, że był wypadek - dodał.

Tutaj doszło do wypadkuTutaj doszło do wypadku | PAP, bankier.pl, parkiet.pl,

bf/ec

Pozostałe wiadomości