Zakaz stawiania rowerów, 500 zł kary? Centrum handlowe się tłumaczy

Warszawa

fot. Facebook / Nie kupuje w EuropleksieZakaz dla rowerów

Centrum handlowe przy ul. Puławskiej zakazuje parkowania rowerów przy podjeździe dla niepełnosprawnych, a do tego grozi karami finansowymi - alarmują internauci. Nie kryją oburzenia, a nawet radzą to miejsce omijać szerokim łukiem. Zarządca budynku przyznaje w rozmowie z nami: informacja jest zbyt ostra. Zapowiada, że ją zmieni.

Na warszawa@tvn.pl o sprawie napisał internauta Radosław. Przesłał nam treść wiadomości, jaką skierował do zarządcy Europlexu: "(...) wywieszają Państwo przed budynkiem informację o tym, że rowerzyści, którzy zostawiają rower przed Państwa budynkiem nie mogą tego robić i że grozi im kara w wysokości 500 zł". Jak dodał, jest tym zażenowany.

Internauta: "To nie jest rozwiązanie"

Z kolei internauci na jednym z portali społecznościowych umieścili zdjęcie. Widać na nim tabliczkę z dużym napisem: zakaz parkowania rowerów. Dodano też, że jest to teren prywatny, a rowery będą usuwane i wydawane właścicielom po uiszczeniu kary.

Dziesiątki osób zapisały się do grupy: "Nie kupuję w Europleksie, bo jeżdżę na rowerze".

"Naprawdę nie jest rozwiązaniem stawianie takich tabliczek. Ja (i wiele innych osób) odczytuje to jak brak szacunku wobec własnych klientów. Prawdziwym rozwiązaniem jest dostosowanie się do nowej sytuacji i zorganizowanie solidnych wygodnych stojaków rowerowych, na czym mogą Państwo tylko zyskać" – twierdzi Radosław. Dodaje, że te, które obecnie znajdują się przy centrum to "tandetne stojaki typu wyrwikółko".

Wtóruje mu Rafał Muszczynko z Warszawskiej Masy Krytycznej, który stwierdza, że właściciel centrum zraża klientów.

- Nie chodzi o samą tabliczkę. W pełni rozumiem, że mógł być problem z parkowaniem na podjeździe dla inwalidów, choć większość jednośladów parkowała z drugiej strony barierki. Zamiast grozić rowerzystom, można wybrać inną formę informowania - zaznacza Muszczynko.

Zarządca: "To straszak"

Z pytaniami o zasadność wprowadzenia zakazu, a także sugestiami internauty, zwróciliśmy się do przedstawicieli Europlexu.

- Żadne kary nie zostały nałożone, jest to tzw. "straszak", mający zapobiec blokowaniu podjazdu. Stojak został przeniesiony obok, od strony ulicy Chocimskiej, w związku z tym, iż jest tam monitoring oraz rowery, które nie mieściły się przed budynkiem były przypinane do podjazdu dla niepełnosprawnych – odpowiada Piotr Zatorski z Jones Lang LaSalle, która zarządza obiektem. I dodaje: - Oznaczenie zostało przygotowane przez poprzedniego zarządcę budynku i faktycznie jest nieco zbyt ostre w swojej formie.Podkreśla również, że stojaków dla rowerzystów jest coraz więcej, a parking dla rowerów znajduje się w garażu budynku. - Budynek jest miejscem przyjaznym dla rowerzystów, o czym świadczy ilość najemców dojeżdżających do pracy w ten sposób. Oznaczenie, w związku z powstałym zamieszaniem, zostanie wymienione na informujące o nowym miejscu stojaków rowerowych, zniknie informacja o karze – dodaje.

ran/mz