Wirtuozi, ludzie-ptaki, beatboxer. To będą trzy szalone dni

Warszawa

mat. organizatoraSzalone Dni Muzyki 2016

Pięć scen, prawie 60 koncertów i 900 wykonawców. Ostatni weekend września Teatr Wielki-Opera Narodowa od rana do nocy wypełniony będzie muzyką klasyczną. Wszystko dzięki Szalonym Dniom Muzyki.

Ten festiwal, jak żaden inny, udowadnia, że muzyka klasyczna nie musi być poważna i nudna. Pomysł Szalonych Dni Muzyki zrodził się ponad 20 lat temu we Francji i mógł wdawać się nieco… szalony. Ideą było przełamywanie uprzedzeń do klasyki, wyciągnięcie ręki do ludzi spoza wąskiego grona bywalców filharmonii, zachowanie najwyższego poziomu artystycznego przy minimalnej cenie biletów. A jednak udało się: najpierw w Nantes, potem także w Tokio, Bilbao, Jekaterynburgu, od sześciu lat także w Warszawie.

- Dzięki temu Warszawa stała się częścią międzynarodowego obiegu artystów, możemy słuchać tych najlepszych z całego świata. Cieszę się, że mieszkańcy znów będą mieli taką sposobność. Ten festiwal daje przyjazny dostęp do kultury, która może wydawać się niedostępna, a emocje, które mu towarzyszą równają się z tymi, znanymi z koncertów muzyki popularnej – mówił podczas konferencji prasowej Tomasz Thun-Janowski, dyrektor Biura Kultury w ratuszu.

Inspirowała ich przyroda

Motywem przewodnim tegorocznej edycji tego międzynarodowego festiwalu będzie natura. - Temat natury jest rozległy, można powiedzieć, wszystkie dzieła muzyczne się z niej zrodziły, a pionierami muzyki są ptaki – opowiadał Rene Martin, pomysłodawca i dyrektor artystyczny Szalonych Dni Muzyki.

Program festiwalu podzielił na cztery części. Pierwsza - 4 pory roku - wywołuje oczywiste skojarzenia z Antonio Vivaldim. Jego pomnikowego dzieła nie zabraknie, zarówno w klasycznych jak i bardziej zaskakujących aranżacjach (np. w wykonaniu Rosyjskiej Orkiestry Rogów). Ale w tej sekcji znajdą się także utwory inspirowane twórczością wybitnego Włocha autorstwa Piotra Czajkowskiego, Astora Piazzolli, Maxa Richtera, Philipa Glassa czy Johna Cage’a.

Druga grupa tematyczna – żywioły - obejmuje utwory inspirowane ziemią, wodą, ogniem i powietrzem. Usłyszymy tu m.in. "Planety" Gustava Holsta i "Muzykę na wodzie" Georga Friedricha Handla. Nie zabraknie także utworów, których źródłem inspiracji były krajobraz oraz zwierzęta. - Poszukując utworów do festiwalu znalazłem ich ok. 1200. Opowiadały o rozmaitych zwierzętach od pająka po słonia, były też tak dziwne stworzenia jak pasikonik – tłumaczył dyrektor festiwalu.

Krzysztof Penderecki
Mirosław Pietruszyński / mat. organizatora

Śpiewają jak ptaki

Jedną z największych atrakcji festiwalu będą Johnny Rasse i Jean Boucault, fenomenalni naśladowcy odgłosów ptaków. Ci dwa francuscy artyści mają w swoim repertuarze dźwięki wydawane przez ok. tysiąc gatunków z różnych kontynentów.

- Często spotyka się osoby, które naśladują ptaki rozrywkowo, ale rzadko idzie za tym taka praca ornitologiczna. Oni są w stanie odtworzyć 40 rozmaitych treli jednego gatunku ptaka np. godowe czy świadczące o strachu. Kiedy śpiewali w plenerze na festiwalu leśnym nad głowami słuchaczy pojawiły się chmary ptaków – wspominał Rene Martin.

Swoimi niezwykłymi umiejętnościami uzupełnią brzmienie instrumentów m.in. we fragmentach baletów Piotra Czajkowskiego "Dziadek do orzechów" i "Jezioro łabędzie", uwerturze do opery "Sroka złodziejka" Gioacchino Rossiniego czy "Locie trzmiela" Nikołaja Rimskiego-Korsakowa. Ptasi śpiewacy wystąpią również dwukrotnie ze skrzypaczką Geneviève Laurenceau oraz pianistką Shani Diluka.

Szalone Dni Muzyki dają szansę posłuchania na żywo najlepszych orkiestr symfonicznych. Sinfonia Varsovia, pod batutą Krzysztofa Pendereckiego, wykona jego "Concerto grosso" oraz "Koncert na marimbę" Koreańczyka Jeajoon Ryu. Warszawska orkiestra zagra także muzykę do baletów Igora Strawińskiego – "Święta Wiosny" oraz "Ognistego ptaka".

Orkiestra Filharmonii Narodowej wykona "Symfonię alpejską" Richarda Straussa i "The American Four Seasons" Philipa Glassa, Orkiestra Teatru Wielkiego – Opery Narodowej fragmenty różnorodnej muzyki operowej i baletowej.

Będą także kameraliści, m.in. Orkiestra Kameralna Musica Viva z Moskwy.

Orkiestra Kameralna Filharmonii Narodowej
mat. organizatora

Trio akordeonowe i francuski beatboxer

W programie odnajdujemy także muzyków niekojarzonych raczej z klasyką np. akordeonowe Motion Trio. Jak zapowiadają organizatorzy, zaprezentuje ono repertuar składający się z kompozycji własnych, a także brawurowych aranżacji utworów Fryderyka Chopina, Manuela de Falli, Michela Nymana, Steve’a Reicha czy Wojciecha Kilara.

Z dźwiękowo-wizualnym spektaklem "Time Lapse" przyjedzie muzyk i beatboxer Vincenta Chtaïbi, znany szerzej jako Ezra. Towarzyszyć będą mu Compagnie Organic Orchestra i pianista Francesco Tristano. – Ezra napisał specjalnie na ten festiwal utwór oddający ducha miasta, wielkiej metropolii. To fantastyczne wydarzenie będzie zamknięciem festiwalu – zapowiadał Martin.

Zaplanowano również koncert rdzennej muzyki chińskiej zagrany na tradycyjnych instrumentach: er-hu (rodzaj skrzypiec) oraz pípie (chińska lutnia).

Zielony plac Teatralny

Zgodnie ze swoją filozofią Szalone Dni Muzyki wyjdą także poza budynek teatru. Tak jak we wcześniejszych edycjach, na parkingu stanie duży namiot, w którym koncertować będą młodzi wykonawcy (wstęp wolny).

Ale będzie też nowość, ściśle związana z motywem przewodnim festiwalu. – Połowę placu Teatralnego przekształcimy w regularny park, z dużymi drzewami, trawnikami i klombami, gdzie będzie można odpocząć między koncertami – zapowiedział Janusz Marynowski, dyrektor Sinfonii Varsovii, organizatora festiwalu. Po jego zakończeniu cała roślinność ma zostać przesadzona na warszawskie ulicy i do tutejszych parków.

- Zmiany w mieście zachodzą z trudem, jest ono areną konfliktu z naturą. Mam nadzieję, że to będzie jaskółka zmian i z czasem ten plac zostanie bardziej naturalny – podsumował Tomasz Thun-Janowski.

Piotr Bakalarski

Plakat
mat. organizatora

Szalone Dni MuzykiTeatr Wielki-Opera Narodowa piątek-niedziela, 23-25 wrześniabilety 8, 12, 15 złotych