Kibic Legii jechał nocnym autobusem. W pewnym momencie podeszło do niego dwóch pijanych mężczyzn. Zaczęli go szarpać. Napastnikom nie spodobało się, że ten chwilę wcześniej krzyknął "Legia" ciesząc się z wyniku czwartkowego meczu.
Pobili i skopali
Kibic chcąc uniknąć pobicia, wysiadł z autobusu na przystanku przy ul. Marszałkowskiej, wcześniej jednak zdążył zadzwonić na policję. Młodzi mężczyźni nie dali jednak za wygraną. Na przystanku zaczęli go bić. Kiedy upadł, skopali go.
Chwilę po całym zajściu policjantom udało się zatrzymać napastników. Okazało się, że 20-letni Marek B. i 24-letni Bartłomiej W. mieli 1, 5 promila alkoholu. Pozostałą część nocy spędzili w izbie wytrzeźwień. Obaj usłyszeli już zarzut pobicia.
su/par