Przeżył przygodę niczym Kubuś Puchatek. Uwięziony jeż

Warszawa

Jacek KoselaJeż utknął w ogrodzeniu

Gdy podobną przygodę miał Kubuś Puchatek, dzieci z całego świata wstrzymały oddech i zaczęły z lękiem myśleć o miodzie oraz słodyczach. Nie wiemy, czy utknięcie warszawskiego jeża również spowodowane było obżarstwem. Ale wiemy, że skończyło się dobrze.

Jeż zablokował się w jednym z oczek typowej siatki ogrodowej na Żoliborzu. Funkcjonariusze ekopatrolu dostali zgłoszenie w środę około południa. Miejsce uwięzienia zwierzaka, przy ul. Czarnieckiego, wskazała jedna z mieszkanek. Zauważyła jeża, bo wytropił go jej pies.

Kolczasty nieszczęśnik utknął na wysokości 40–50 cm. Strażnicy - w przeciwieństwie do Krzysia - nie chcieli czekać, aż zwierzę schudnie. Postanowili wyjąć go od razu. - Nie miał szans samodzielnie wydostać się z tej pułapki. Musieliśmy rozgiąć druty siatki, aby go uwolnić - mówi apl. Jacek Kosela z Patrolu Eko.

Dodaje, że jeż cały trząsł się z zimna, ale po uwolnieniu - wzięty w dłonie strażników - ogrzał się i uspokoił. Potem trafił do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt przy ul. Korkowej.