Najnowsze

Pięć stołecznych budynków o największej liczbie pięter

Najnowsze

[object Object]
Warszawskie TOP5 - największa liczba pięterMateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
wideo 2/6

Z budynkami jest jak z ludźmi. Jeden jest wysoki, drugi obszerny. Wysoki niekoniecznie musi być obszerny, obszerny nie musi być wysoki. W Warszawskim TOP5 tydzień temu prezentowaliśmy najwyższe budowle w stolicy. Tym razem pokazujemy te o największej liczbie pięter.

Prezentujemy pięć budynków o największej liczbie pięter. Co wcale nie musi oznaczać, że najwyższych w metrach.

Na piątym - Cosmopolitan

Ma 44 piętra, co daje mu 5. pozycję na liście warszawskich budynków i największej liczbie pięter. Co ciekawe, mierzący 160 metrów Cosmopolitan jest dopiero 10. na liście najwyższych budynków. Luksusowy apartamentowiec na rogu Emilii Plater i Twardej został otwarty w 2014 roku. Jest tam 236 mieszkań.

Na czwartym InterContinental

O jedno piętro więcej od Cosmpolitan ma elegancki, jednonożny InterContinental. Jedno piętro więcej i jedno oczko w zestawieniu wyżej. Podobnie byłoby na liście najwyższych budynków - oba dzieli jedna pozycja. 10. "Cosmo" a "InterConti" 9. Oba budynki dzieli niewielki dystans. InterContinental to hotel stojący przy Plater, niemal tuż za skrzyżowaniem ze Świętokrzyską. Ma 414 pokoi. Jest sporo starszy od sąsiada - powstawał w latach 2001-2003. Charakterystyczna, kontrowersyjna "noga" między piątą a dwudziestą kondygnacją to pozostałość po konflikcie z mieszkańcami okolicznych bloków - hotel przeprojektowano tak, by zapewniał sąsiadom więcej światła.

Na trzecim - Intraco II (Oxford Tower)

Gdy ktoś mówi o Oxford Tower, Intraco II lub budynku Elektrimu, ma na myśli to samo. To budynek z lat 70. XX wieku. Ukończono go w 1975 roku a budowano trzy lata. Pewnie właśnie peerelowska proweniencja sprawia, że w 150-metrowym budynku jest tyle pięter. Ze względu na wysokość to drapacz chmur poza pierwszą dziesiątką najwyższych budynków w Warszawie (dokładnie na 11. pozycji). Ale pięter wystarcza mu na podium. 46 to liczba dająca trzecie miejsce w naszym dzisiejszym zestawieniu.

Na drugim - Warsaw Spire

Pierwsza sytuacja w tej piątce, kiedy poszczególne pozycje nie różnią się między sobą tylko o jedną kondygnację. Warsaw Spire od wcześniejszego, równie angielskojęzycznego wysokościowca, Oxford Tower jest wyższy o trzy piętra. 49 do 46. Co ciekawe to budynek 220-metrowy - o 70 metrów wyższy od pozycji trzeciej i o 28 metrów wyższy od zwycięzcy rankingu. Warsaw Spire położony jest przy placu Europejskim. To budynek biurowy - ma 60 tys. metrów kwadratowych biur. Do użytku oddano go w 2016 roku.

Na pierwszym - Złota 44

Żagiel według projektu sławnego architekta Daniela Libeskinda zajmuje piątą pozycję wśród najwyższych wieżowców stolicy. Ma 192 metry. Za to 55 pięter daje mu zwycięstwo w kategorii budynków o największej liczbie kondygnacji. Twórcy tego dzieła architektonicznego są zapewne uradowani. W mieście szumi, że kształt żagla wyraźnie wskazuje na sympatię do bycia "naj".

Na pewno mogliby trafić na listę inwestycji z największymi kłopotami. Budowę wieżowca w bezpośrednim sąsiedztwie Dworca Centralnego i Złotych Tarasów rozpoczęto w 2008 roku. Oficjalne oddanie do użytku nastąpiło dopiero w 2017. Po drodze były problemy prawne, debaty z sąsiadami i kłopoty finansowe dewelopera oraz świecące pustkami surowe ściany apartamentów. Dopiero nowy właściciel, który przejął budynek w 2014, po trzech kolejnych latach zakończył inwestycję zachowując zakładany charakter apartamentowca.

Co ciekawe, w naszym zestawieniu nie pojawia się najwyższy budynek Warszawy - Pałac Kultury i Nauki ma co prawda 231 metrów, ale "tylko" 42 piętra.

Mateusz Szmelter mś/b

Pozostałe wiadomości