Warszawskie metro ma jeździć szybciej, a do tego po torach ma poruszać się więcej składów. Zanim to się jednak stanie, system sterowania ruchem trzeba przetestować – informuje rynek-kolejowy.pl.
- Dla nas w tej chwili granicą są wymogi techniczne: nie będziemy mogli wprowadzić większej liczby pociągów na tory, jeżeli nie będziemy mieli nowego SOP-u (System Ograniczenia Prędkości). Aktualny system sterowania ruchem uniemożliwia wpuszczenie większej liczby pociągów niż 33 – przkeonuje w rozmowie z dziennikarzami rynku-kolejowego.pl Jerzy Lejk, prezes metra.
Szybciej za rok?
W tym momencie system nie pozwala wjechać kolejce na dany odcinek między semaforami, jeżeli poprzednia go jeszcze nie opuściła. A jeżeli składy jadą wolno, to wstrzymują podróż następnych. - Tak więc najpierw musimy mieć też możliwość szybszej jazdy – zaznacza Lejk.
Kiedy SOP-2 zostanie wprowadzony? - Otrzymaliśmy certyfikat na pół roku – do marca 2013 r. W tym czasie mają być przeprowadzone testy, które będą odbywać się na naszym torze prób o długości 1300 m. Co ważne, jest on wyposażony w urządzenia zarówno I, jak i II linii – tłumaczy Lejk.
Jeżeli uda się uzyskać świadectwo w marcu, to w przyszłym roku tabor i infrastruktura podziemnej kolejki będą modernizowane. – By można było we wrześniu bądź październiku 2013 roku zacząć szybciej jeździć – mówi Lejk.
Jakby doszły trzy nowe pociągi
Jak zaznacza, zmiana pozwoli wprowadzić do ruchu 9 dodatkowych pociągów, a wprowadzenie podwyższonej prędkości, to tak jakby Metro Warszawskie kupiło trzy pociągi. - Nakłady na modernizację i prace badawcze to wydatek ok. 10 mln zł, natomiast koszt jednego pociągu, takiego jak Inspiro, to ok. 7,2 mln euro (w przeliczeniu – ok. 30 mln zł). To daje, więc 10 mln zł versus 90 mln zł – wylicza prezes.
Z nowego systemu korzyści mają czerpać też pasażerowie. Po wprowadzeniu zmian możliwe ma być utrzymanie częstotliwości kursowania na poziomie 120 sekund.
ran/roody
Źródło zdjęcia głównego: Maciej Wężyk / tvnwarszawa.pl