Idą przymrozki. Czas szykować samochody

fot. sxc.hu
fot. sxc.hu
W ciągu najbliższych kilku nocy będzie mroźno, a to dla kierowców oznacza tylko jedno - czas przygotować samochody i akcesoria do odszraniania.

- W ciągu najbliższego tygodnia słupki rtęci spadną poniżej zera w całym kraju - mówi Artur Chrzanowski, synoptyk TVN Meteo.

Już teraz podpowiadamy, jak najlepiej radzić sobie z autem, kiedy temperatura będzie utrzymywać się na minusie.

Najlepszy odmrażacz w płynie

Kiedy nadejdą przymrozki kierowcy, którzy nie zostawiają swoich aut w garażu, będą musieli poświęcić czas na oczyszczenie szyb. Szron, śnieg lub lód można usunąć mechanicznie - skrobaczką. Czasem, z braku odpowiedniego narzędzia, kierowcy sięgają po przypadkowy przedmiot (np. plastikową kartę). Takie mechaniczne odszranianie może jednak skończyć się zarysowaniami.

O wiele bezpieczniej będzie skorzystać z płynnych odmrażaczy. Usuną one lód lepiej niż zimowe płyny do spryskiwaczy i nie uszkodzą samochodu. Po spryskaniu szyby powinniśmy chwilę odczekać i włączyć wycieraczki. Po lodzie nie zostanie żaden ślad. Jeśli warstwa jest gruba, można posiłkować się skrobaczką.

Pamiętajmy, żeby nie włączać wycieraczek zanim lód odtaja - bardzo łatwo je uszkodzić.

Jak uniknąć skrobania szyb?

Na pewno wielu z was marzy o tym, żeby na samochodowych szybach po prostu nie było ani śladu mrozu. Dobrym, choć dość drogim sposobem na uniknięcie zeskrobywania lodu, jest zainstalowanie w samochodzie tzw. ogrzewania postojowego.

- To naprawdę przydatna rzecz. Osobny, niewielki silnik, pobierający niewielkie ilości paliwa z komory, działa bez konieczności podłączania go do głównego silnika. Posiada samoregulujące się nawiewy, dzięki którym wnętrze samochodu się nagrzewa. To wyklucza powstawanie szronu na szybach - mówi Michał Murawiński z TVN Turbo.

- Lepiej zainwestować w droższy system. Te tańsze mają tendencję do wydzielania z siebie zapachu spalin - dodaje Murawiński.

Dodatkową zaletą ogrzewania postojowego jest fakt, że można je zdalnie uruchomić kilkadziesiąt minut przed planowaną podróżą.

Zmień opony na zimowe

Wymiana opon z letnich na zimowe powinna się odbywać, kiedy temperatura powietrza spadnie poniżej 7 st. Celsjusza. Taki spadek temperatury występuje zazwyczaj w listopadzie.

Czym się różnią opony zimowe od letnich? Są bardziej elastyczne, dzięki czemu lepiej dostosowują się do pokrytego śniegiem podłoża. Są też ponacinane w rowki, które zwiększają przyczepność do podłoża. Powinniśmy z nich korzystać aż do końca marca.

Tanie, ale nie dla każdego

Najtańszym sposobem na rozruszanie auta w zimny poranek, jest użycie ogrzewania elektrycznego. Podwyższy temperaturę płynu chłodzącego bez konieczności włączania silnika. Dzięki niemu nawet w największy mróz silnik da się łatwo rozruszać.

- Niestety, jest to jednak rozwiązanie wyłącznie dla posiadaczy domów bądź działek. Potrzebna jest stała dostawa prądu o napięciu 220 V - mówi Murawiński. - Poza tym bałbym się, że kabel zostanie uszkodzony i dostanie się do niego woda. W takich warunkach łatwo o niebezpieczne spięcie - dodaje.

Więcej na tvnmeteo.pl

map/ms//mz

Czytaj także: