Ulewne deszcze, które od kilku dni nawiedzają północno-zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, doprowadziły do przerwania dwóch wałów przeciwpowodziowych w rejonie Seattle. Tysiące mieszkańców zostało objętych alertami, a setki musiały ewakuować się z zagrożonych terenów.
W poniedziałek o godzinie 11.30 lokalnego czasu doszło do uszkodzenia wału Desimone nad rzeką Green w miejscowości Tukwila, na południe od Seattle. Woda zalała ulice i parkingi, lecz - jak poinformowały władze hrabstwa King - nikt nie odniósł obrażeń. - Mimo że było to nagłe i wywołało powszechne zaniepokojenie, na szczęście nikt nie został ranny. We współpracy z lokalnymi burmistrzami udało nam się szybko zareagować - przekazał przedstawiciel władz hrabstwa Girmay Zahilay.
Na miejscu od poniedziałku działają służby ratunkowe, inżynierowie oraz żołnierze Gwardii Narodowej, którzy wspierają lokalne ekipy przy uszczelnianiu wyrw i budowie prowizorycznych zabezpieczeń z worków z piaskiem.
Kolejne przerwanie wału
We wtorek rano władze poinformowały o kolejnym przerwaniu wału - tym razem nad rzeką White niedaleko miejscowości Pacific, około 50 kilometrów na południe od Seattle. Ewakuację zarządzono dla około 1300 osób. W niektórych miejscach doszło również do awarii barier ochronnych, które zaczęły przeciekać.
Krajowa Służba Meteorologiczna wydała ostrzeżenie o możliwych gwałtownych wezbraniach rzek dla ponad 45 tysięcy mieszkańców regionu. Choć poziom wód we wtorek zaczął spadać, władze ostrzegają, że z uwagi na całkowicie nasiąkniętą glebę i kolejne opady, sytuacja może się ponownie pogorszyć. W ciągu tygodnia na tym obszarze spadło około 50 litrów na metr kwadratowy deszczu, a poziom wody w Green River miejscami wzrósł o ponad 4,5 metra, osiągając najwyższy poziom od 60 lat.
Przez kolejne dni może być niebezpiecznie
Tzw. rzeki atmosferyczne, czyli pasmo wilgotnego powietrza znad Pacyfiku, w ostatnich dniach przyniosły obfite opady deszczu w stanach Waszyngton i Oregon. Doprowadziły one do nasycenia gruntu wodą, podtopień oraz zagrożenia osuwiskami, szczególnie w hrabstwie Skagit, gdzie mieszkańcy miejscowości Concrete zostali we wtorek wezwani do ewakuacji.
Prognozy zapowiadają, że północ USA czekają kolejne burze. Drugi, chłodniejszy front atmosferyczny ma dotrzeć nad region we wtorek wieczorem lokalnego czasu, przynosząc dalsze opady i silnie wiejący wiatr. W czwartek spodziewana jest natomiast trzecia fala deszczu, śniegu i wichur, która utrudni działania naprawcze i utrzymanie prowizorycznych umocnień.
Według służb meteorologicznych pełne ustabilizowanie sytuacji w dorzeczu Green River i White River może potrwać jeszcze kilka dni.
Autorka/Autor: anw,jzb/dd
Źródło: Reuters, CNN
Źródło zdjęcia głównego: Reuters