Ogromna sterta brudnego śniegu, a pod nią samochody

Auta pod śniegiem
Samochody pod zwałami brudnego śniegu
Źródło: 2026 Cable News Network All Rights Reserved
Tegoroczna zima mocno dała się we znaki północnym regionom USA. I choć w kalendarzu już wiosna, są takie miejsca, które nadal przypominają o tym, jak wiele śniegu spadło. W jednym z miast niedaleko Bostonu utworzyła się ogromna sterta brudnego śniegu, pod którą zakopane były pojazdy.

Potężne burze śnieżne nawiedziły tej zimy amerykańską Nową Anglię. Ich ślady miejscami widoczne są do dziś, między innymi w aglomeracji Bostonu w stanie Massachusetts. W mieście Somerville na jednej z działek w czasie zimy utworzyła się ogromna sterta brudnego śniegu, która wciąż się nie rozpuściła. W ostatnich dniach spod wielkiej góry zaczęły wyłaniać się pojazdy.

Wielka sterta brudnego śniegu w mieście

Sprawa przyciągnęła uwagę mieszkańców oraz lokalnych mediów. Jak opisywały w tym tygodniu, jak dotąd dało się zauważyć sześć pojazdów. Są to jednak samochody, które miały zostać zezłomowane. Jak tłumaczyli przedstawiciele miasta, auta zostawiono w tym miejscu przed nadejściem zimowych burz i pozwolono, by zasypał je śnieg. Wszystko po to, by niepotrzebnie nie angażować służb w tym trudnym czasie.

Auta pod śniegiem
Auta pod śniegiem
Źródło: 2026 Cable News Network All Rights Reserved

Nie znika tak łatwo

Dlaczego śnieg jeszcze nie stopniał? - Takie sterty są ogromne, więc potrzeba naprawdę dużo energii słonecznej, by zrobić w nich choćby niewielkie wgłębienie - tłumaczył meteorolog Peyton Simmers. - Ponadto śnieg zamienia się w lód, którego topnienie trwa dłużej, bo pod stertą znajduje się spora warstwa śniegu, która od miesięcy nie miała kontaktu z bezpośrednim światłem słonecznym - uzupełnił ekspert.

A skąd jego kolor? Jak zaznaczył Simmers, w śniegu zgromadziło się wiele zanieczyszczeń drogowych, brudu czy spalin samochodowych. Taka sterta brudnego śniegu może utrzymywać się aż do wiosny, a w niektórych przypadkach nawet do lata.

Czytaj także: