Potężne burze śnieżne nawiedziły tej zimy amerykańską Nową Anglię. Ich ślady miejscami widoczne są do dziś, między innymi w aglomeracji Bostonu w stanie Massachusetts. W mieście Somerville na jednej z działek w czasie zimy utworzyła się ogromna sterta brudnego śniegu, która wciąż się nie rozpuściła. W ostatnich dniach spod wielkiej góry zaczęły wyłaniać się pojazdy.
Wielka sterta brudnego śniegu w mieście
Sprawa przyciągnęła uwagę mieszkańców oraz lokalnych mediów. Jak opisywały w tym tygodniu, jak dotąd dało się zauważyć sześć pojazdów. Są to jednak samochody, które miały zostać zezłomowane. Jak tłumaczyli przedstawiciele miasta, auta zostawiono w tym miejscu przed nadejściem zimowych burz i pozwolono, by zasypał je śnieg. Wszystko po to, by niepotrzebnie nie angażować służb w tym trudnym czasie.
Nie znika tak łatwo
Dlaczego śnieg jeszcze nie stopniał? - Takie sterty są ogromne, więc potrzeba naprawdę dużo energii słonecznej, by zrobić w nich choćby niewielkie wgłębienie - tłumaczył meteorolog Peyton Simmers. - Ponadto śnieg zamienia się w lód, którego topnienie trwa dłużej, bo pod stertą znajduje się spora warstwa śniegu, która od miesięcy nie miała kontaktu z bezpośrednim światłem słonecznym - uzupełnił ekspert.
A skąd jego kolor? Jak zaznaczył Simmers, w śniegu zgromadziło się wiele zanieczyszczeń drogowych, brudu czy spalin samochodowych. Taka sterta brudnego śniegu może utrzymywać się aż do wiosny, a w niektórych przypadkach nawet do lata.
Źródło: AccuWeather, WBUR
Źródło zdjęcia głównego: 2026 Cable News Network All Rights Reserved