Wyjątkowe zjawisko, którego "nie możecie przegapić"

AdobeStock_354399832
Koniunkcja Księżyca i Marsa, Sądzia (Wielkopolskie)
Źródło: Ando80/ Kontakt24
Tej nocy warto spojrzeć w niebo. Nasz naturalny satelita "zbliży się" do jednej z planet Układu Słonecznego. O zjawisku, nazywanym koniunkcją, napisał w mediach społecznościowych popularyzator astronomii Karol Wójcicki. Sprawdź, kiedy dokładnie wypatrywać tego fenomenu.

W nocy ze środy na czwartek dojdzie do koniunkcji Jowisza z Księżycem. Zjawisko to polega na pozornym zbliżeniu się dwóch ciał niebieskich na niebie. "Nie możecie jej przegapić" - napisał w mediach społecznościowych Karol Wójcicki, autor profilu "Z głową w gwiazdach".

Koniunkcja Jowisza z Księżycem. Kiedy ją obserwować

Jak napisał Wójcicki, od kilku dni widać na niebie sierp młodego Księżyca. Jest on widoczny po zachodzie Słońca nad zachodnim horyzontem. Jak zauważył, wiosna to doskonały czas na takie obserwacje ze względu na duże nachylenie ekliptyki (płaszczyzny Układu Słonecznego) do horyzontu. To ono pozwala nam o tej porze roku długo obserwować cienki sierp Księżyca wysoko na niebie.

Popularyzator astronomii dodał, że dziś powierzchnia naszego naturalnego satelity będzie oświetlona w około 35 procentach. "Jego widok będzie szczególnie przykuwał uwagę, bo tuż obok "łysego" będziemy mogli dostrzec jasnego Jowisza, który od godz. 22 - czyli od chwili zachodu Wenus - pozostanie najjaśniejszym punktowym obiektem na niebie" - napisał.

Kiedy dojdzie do największego zbliżenia Księżyca i Jowisza?

"Około 2 w nocy, ale wtedy oba obiekty będą już u nas pod horyzontem. Na początku nocy, około 22, dzielić je będzie dystans około 3,5 stopnia, który około godz. 1 zmniejszy się do około 2,5 stopnia" - zauważył Karol Wójcicki.

Spadające gwiazdy na niebie

Koniunkcja to nie jedyne zjawisko, dla którego warto spojrzeć w niebo. "Dziś w nocy przypada maksimum roju Lirydów. To bardzo stary i niezbyt już aktywny rój, który w drugiej połowie nocy może dać szansę na dostrzeżenie około 10-15 meteorów na godzinę" - napisał Karol Wójcicki.

Czytaj także: