Amerykańskie Narodowe Centrum Huraganów (NHC) przekazało, że burza tropikalna Moke znajduje się 530 kilometrów od miejscowości Hilo na Hawajach. Według serwisu meteorologicznego AccuWeather odległość będzie na tyle wystarczająca, aby przynieść na wyspach ulewny deszcz, powodzie, osuwiska i silne porywy wiatru, powalające drzewa i linie energetyczne. Żywiołowi towarzyszy wiatr wiejący z prędkością do 75 kilometrów na godzinę.
>>> CZYTAJ TEŻ: Tornado pod Nowym Jorkiem na nagraniu
Szykują się na kolejne ulewy
Władze hrabstwa Hawai'i apelowały do mieszkańców i przedsiębiorców o zakończenie przygotowań związanych z nadejściem burzy do sobotniego wieczora. W tym dniu zaczęto otwierać schroniska. Szczególne zagrożenie stwarzają nasycone wodą po przejściu huraganu Lala grunty, co zwiększa ryzyko osuwisk i powalenia drzew, a to może wymusić kolejne ewakuacje i utrudnić dojazd służbom ratowniczym.
Była Lala, teraz nadciąga Moke
Moke nadciąga po huraganie Lala, który pod koniec ubiegłego tygodnia spowodował katastrofalne powodzie i zniszczenia infrastruktury na Wielkiej Wyspie. Ponad 100 domów zostało porwanych przez wodę, miejscami spadło bowiem ponad 1100 litrów deszczu na metr kwadratowy. Tysiące odbiorców zakładów energetycznych wciąż pozostaje bez prądu.
Park Narodowy Wulkanów Hawajskich (Hawaiʻi Volcanoes National Park) został zamknięty w piątek przed nadejściem Moke. Obserwatorium Wulkaniczne Hawajów ostrzegło jednocześnie, że kolejny epizod erupcyjny wulkanu Kīlauea może rozpocząć się już w sobotę. Obserwatorium, pozbawione zasilania elektrycznej po Lala, monitoruje aktywność wulkaniczną i sejsmiczną dzięki sytemom zasilania awaryjnego.