Jak przekazała synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek, w niedzielę Polska znajdowała się w tylnej części wyżu z centrum nad Bałkanami. Rozwinął się tam klin ciepła, w którego tłoczeniu pomagał łańcuszek niżów rozciągających się od Hiszpanii po Skandynawię i północno-zachodnią Rosję.
Tutaj w niedzielę było najgoręcej
Taki układ ośrodków barycznych, umożliwiający napływ ciepłego powietrza zwrotnikowego, przełożył się na bardzo wysokie temperatury. Ostatniego dnia majówki Polska i Niemcy były najcieplejszymi krajami w Europie.
Jeśli chodzi o stacje synoptyczne IMGW pierwszego rzędu, to w niedzielę najwyższą wartość zanotowano w Pile w województwie wielkopolskim - było tam 29 stopni Celsjusza. Niemal tyle samo, bo 28,9 st. C, zarejestrowano w województwie pomorskim, a dokładnie w Gdańsku. Ponad 28 stopni zaobserwowano także na stacjach w województwach zachodniopomorskim i lubuskim.
W niedzielę ciepło poczuli mieszkańcy niemal całej Polski. Pośród stacji synoptycznych IMGW pierwszego rzędu najniższą wartość zanotowano w Zakopanem, ale nadal było to 20,9 st. C. Mniej niż 20 stopni zarejestrowano tylko na dużych wysokościach - jak podaje Unton-Pyziołek, na Śnieżce temperatura maksymalna nie przekroczyła 12,8 st. C.
To będzie ciepły początek tygodnia
Zgodnie z informacjami naszej synoptyk w poniedziałek Polska dostała się od zachodu w obszar obniżonego ciśnienia, który jest związany ze wspomnianym łańcuszkiem niżów. Chociaż nad północno-zachodnie i północne rejony kraju wkroczyły już chmury frontu chłodnego, na razie słabo aktywnego, to w większości kraju początek tygodnia także będzie bardzo ciepły.
Poniedziałkowy poranek przywitał mieszkańców wielu rejonów Polski bardzo przyjemną temperaturą. O godzinie 7 najcieplej było na Wybrzeżu - w Ustce zanotowano 16,9 st. C. Powyżej 16 st. C było też Szczecinie, Toruniu, Olsztynie oraz wielu innych miejscowościach w północnej części kraju. W ciągu dnia najcieplej ma być w centrum i na południu kraju - Unton-Pyziołek prognozuje tam 26-27 st. C.
Źródło: IMGW, tvnmeteo.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Adam Warżawa