Strumień bardzo ciepłego powietrza z Afryki, który wdarł się do centrum Europy sprawił, że początek maja, m.in. w Polsce, był cieplejszy niż chociażby w Grecji czy na Półwyspie Iberyjskim. Ta fala gorąca nadal przemierza naszą część kontynentu, ale po długim weekendzie powoli będzie spychana przez zupełnie inną, bo dużo chłodniejszą masę powietrza, która rozpoczęła już swoją wędrówkę z północy na południe. Jej podążanie w tym kierunku będzie możliwe z powodu powolnego, ale systematycznego ustępowania wyżu, który jeszcze nie dawno był nad centrum Europy, a teraz odsuwa się bardziej na wschód kontynentu (patrz mapa).
Pogoda na 16 dni
Zanim chłodniejsze powietrze na dobre dotrze do Polski, to jeszcze w poniedziałek i we wtorek miejscami będzie gorąco, bo czeka nas nawet 27-28 stopni Celsjusza. Później, w połowie tygodnia, temperatura obniży się na tyle mocno, że na północy i na zachodzie kraju, będzie tylko około 15 stopni. Kolejne dni z pewnością nie będą gorące, tak jak początek maja, bo na termometrach przeważnie zobaczymy od 15-16 stopni w północnej Polsce do 20-21 stopni w południowej części kraju.
Następna 16-dniowa prognoza temperatury w najbliższą niedzielę.