Najbliższe dni przyniosą nam wytchnienie od straszliwych upałów, bo temperatura zamknie się w przedziale 24-30 stopni. Taka sytuacja nie potrwa jednak długo. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował mapy z prognozowaną temperaturą maksymalną na 10 dni. Wartości są zatrważające.
Już w piątek na termometrach możemy zobaczyć maksymalnie 34-35 st. C. W sobotę ma być jeszcze goręcej, bo z 38 stopniami na zachodzie Polski. W niedzielę w zachodniej połowie kraju na termometrach możemy zobaczyć maksymalnie 37-38 st. C. Miejscami należy spodziewać się nawet 40 st. C. W poniedziałek temperatura może wynieść na zachodzie aż 39 st. C.
>>> Sprawdź prognozę długoterminową Tomasza Wasilewskiego na 16 dni
Model pogodowy próbuje poradzić sobie z szokującą falą ciepła
Dlaczego zrobi się niebezpiecznie gorąco? U podłoża rozwijającej się właśnie fali wyjątkowego gorąca w Europie leży zaburzenie cyrkulacji strefowej - zachodniej - nad kontynentem. Specyficzne położenie wyżu, blokujące ruch atlantyckich niżów, pozwala na silne wbicie się w Europę klina gorącego powietrza znad Sahary. Modele pogodowe, szacujące wartości maksymalne na nadchodzące dni, usiłują sobie poradzić z wyjątkową falą ciepła i prognozować najbardziej prawdopodobne maksima.
Wiarygodny i ceniony model europejski ECMWF HRES szacuje nawet 40 stopni Celsjusza na krańcach zachodnich kraju, co jest jak najbardziej możliwe. Pamiętać jednak należy, że bazą do wyliczeń w modelu na najbliższe siedem dni jest już obecna wysoka temperatura i mocno zaburzone jej pole nad Europą. Tym samym liczone w poniedziałek wartości maksymalne na nadchodzący weekend w Polsce mogą być zarówno przeszacowane, jak i niedoszacowane.
Redagowała map