Informacja o wypadku dotarła do centrali TOPR w niedzielę przed godziną 19. Wynikało z niej, że taternik odpadł od ściany i po upadku z 10 metrów doznał obrażeń miednicy oraz głowy. Poszkodowany spadł podczas wspinaczki na tak zwaną Rysę Strzelskiego.
Na pomoc wyruszyło czterech ratowników dyżurujących w schronisku nad Morskim Okiem, a kolejnych 17 ruszyło z Zakopanego. Po dotarciu do poszkodowanego i udzieleniu mu pierwszej pomocy medycznej przy użyciu technik linowych wyciągnięto go na tak zwany Mnichowy Taras. Następnie w noszach typu SKED mężczyzna został przetransportowany do schroniska nad Morskim Okiem. Stamtąd rannego taternika przewieziono samochodem na Palenicę Białczańską, gdzie został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego. Poszkodowany trafił do szpitala w Zakopanem.
Nocna akcja ratunkowa TOPR
Jak poinformował TOPR, do transportu niezbędnego sprzętu ratownicy wykorzystali drony. Akcja zakończyła się przed godz. 3 w poniedziałek i była prowadzona w bardzo niskiej temperaturze. Ratownicy podkreślają, że w Tatrach panują w pełni zimowe warunki i apelują, by przed wyjściem w góry zapoznawać się z komunikatami turystycznymi i lawinowymi.
"Lawinowa dwójka" w Tatrach
W Tatrach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Na szlakach miejscami występują oblodzenia i twardy, zmrożony śnieg. W wyższych partiach Tatr pokrywa śnieżna z powodu wiatru jest nierównomiernie rozłożona. Poruszanie się w tych rejonach wymaga umiejętności oceny zagrożenia lawinowego, właściwego planowania trasy i odpowiedniego sprzętu zimowego, w tym raków, czekana, kasku i lawinowego ABC.
Autorka/Autor: anw
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Fot. Ł. Kiecoń, Ł. Zubek, M. Józefowicz, R. Kidoń / TOPR