Zabójstwo w Mrowinach

18 czerwca 2019
tvn24Podejrzany o zabójstwo Kristiny ma status więźnia niebezpiecznego

10-letnia Kristina wyszła ze szkoły w czwartek 13 czerwca po godzinie 12.30. Do domu nie dotarła, choć miała do przejścia kilkaset metrów. Kilka godzin później znaleziono jej ciało. Śledczy informowali, że doszło do zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Trwały gorączkowe poszukiwania sprawcy. 22-letniego Jakuba A. zatrzymano w niedzielę 16 czerwca po południu na terenie Dolnego Śląska. Nie stawiał oporu. Usłyszał między innymi zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Przyznał się. Grozi mu dożywocie.

13 czerwca, w czwartek, 10-letnia Kristina jak co dzień poszła do szkoły. Po kilku lekcjach miała wrócić do domu. Ze szkoły wyszła po 12.30. Do przejścia miała kilkaset metrów. Mniej więcej 200 metrów od domu widziała ją jedna z nauczycielek. Prawdopodobnie była ostatnią osobą, która widziała dziewczynkę żywą.

Czwartek 13 czerwca. Dzień zaginięcia i odnalezienia ciała w lesie

Rodzina była coraz bardziej zaniepokojona. Około godziny 14 matka dziewczynki zawiadomiła policję. Rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania. 10-latki z powietrza szukał policyjny śmigłowiec. Szukali też strażacy i mieszkańcy. Ci starsi - samochodami i na piechotę. Młodsi, koleżanki i koledzy Kristiny - na rowerach. Bezskutecznie. We wsi powołano sztab kryzysowy. Wszyscy czekali na informacjeod służb.

Jak relacjonowała sołtys Mrowin Krystyna Popek, po kilku godzinach policja poprosiła mieszkańców o wstrzymanie się od działań. To wtedy - przed godziną 18 - na ciało dziecka leżące w lesie natknęła się kobieta spacerująca z psem. Zwłoki znajdowały się około 6 kilometrów od Mrowin. Na miejscu pojawili się policjanci, strażacy i prokurator. Mieszkańców poinformowano o zakończeniu poszukiwań. - Mieszkańcy pytali, czy Kristina żyje, czy nie żyje. Czy została znaleziona. Odpowiedzieli, że nie mogą nam nic powiedzieć - relacjonowała sołtys.

Śledczy nie potwierdzali początkowo, że w lesie znaleziono ciało Kristiny. Mówili jedynie, że to "zwłoki dziewczynki w wieku około 10 lat".

Działania trwały całą noc. Zakończyły się w piątkowy poranek.

Ciało 10-latki znaleziono niedaleko Pożarzyskatvn24.pl/googlemaps.pl
Sołtys Mrowin o poszukiwaniach 10-latkiM. Skrobotowicz | TVN24 Wrocław

Piątek 14 czerwca. 12-godzinna sekcja

Do potwierdzenia tożsamości dziecka konieczna była identyfikacja. Ta odbyła się w piątek. Była możliwa dopiero po przeprowadzonej sekcji zwłok, która trwała 12 godzin. - Przyczyną zgonu były rany kłute klatki piersiowej oraz szyi. Ran było wiele. Niezależnie od tego ujawniono ślady, że zbrodnia miała podłoże seksualne - informował Marek Rusin, szef Prokuratury Rejonowej w Świdnicy. Potwierdził oficjalnie, że zamordowana dziewczynka to 10-letnia Kristina z Mrowin.

Śledztwo wszczęto początkowo w kierunku zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem o podłożu seksualnym.

Sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Świdnicy. Działania prowadzili nie tylko policjanci ze Świdnicy, ale także z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu i z biura kryminalnego KGP. Apelowali do okolicznych mieszkańców o zgłaszanie wszystkich informacji mogących pomóc w śledztwie. Prosili kierowców, którzy feralnego dnia - w godzinach 8-18 - poruszali się okolicznymi drogami o udostępnienie nagrań z kamerek.

Rzecznik policji zapewniał, że sprawa jest priorytetowa, a koszty akcji nie grają roli. Liczyło się tylko namierzenie sprawcy.

Policja apeluje o pomoc w namierzeniu sprawcytvn24

Śledczy przyjęli kilka hipotez. Według jednej z nich Kristina mogła pójść z kimś dobrowolnie, bo znała sprawcę zbrodni. Według kolejnej, dziecko mogło zostać na siłę wciągnięte do samochodu. W to jednak nie wierzyli mieszkańcy. - Nie bardzo wierzymy w to, że ona została porwana. To miejsce zamieszkałe. Być może auta nie jeździły w tym momencie, ale naokoło jest pełno domów. Być może ona znała tego kogoś - mówiła sołtys Mrowin.

Za pomoc w namierzeniu zabójcy dwie prywatne osoby wyznaczyły nagrodę w wysokości 10 tysięcy złotych. Burmistrz Żarowa - gminy, na której terenie leżą Mrowiny - apelował do mieszkańców "o zachowanie daleko idącej ostrożności".

Apel burmistrza gminy do mieszkańcówGmina Żarów

Sobota 15 czerwca. "Zawężony krąg podejrzanych"

W sobotę śledczy wciąż apelowali o zgłaszanie się wszystkich tych, którzy mogą mieć jakiekolwiek informacje o sprawie. Zapewniali, że każdy sygnał dokładnie analizują i weryfikują. Policjanci i prokuratorzy musieli też dementować kolejne pojawiające się w internecie informacje.

Jedne mówiły o tym, że w związku z zabójstwem dziewczynki zatrzymano dwóch mieszkańców Mrowin. Inne o tym, że za zabójstwo odpowiedzialny może być, poszukiwany od 2017 roku listem gończym, pedofil z Piekar Śląskich. Śledczy prosili o cierpliwość i podkreślali, że mają "zawężony krąg podejrzewanych". Zdradzali też kolejne szczegóły. - W wyniku sekcji zwłok i oględzin miejsca ujawnienia zwłok dziewczynki zabezpieczono ślady biologiczne, które mogą pochodzić od sprawcy bądź sprawców - mówił Tomasz Orepuk z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Prokuratura: mamy zawężony krąg podejrzewanychJ. Zięba | tvn24

Powołując się na dobro postępowania nie ujawniali, czy miejsce znalezienia zwłok było jednocześnie miejscem zbrodni. Nie chcieli też mówić o tym, czy zabezpieczono narzędzie zbrodni ani czym ono dokładnie było.

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, ogłosił: - Zatrzymanie mordercy 10-letniej dziewczynki z Dolnego Śląska to kwestia czasu. Za ogromną krzywdę dziewczynki należy się tej bestii najsurowszy wymiar kary.

Niedziela 16 czerwca. Zatrzymanie 22-latka

W niedzielę po południu zatrzymano 22-letniego mieszkańca Dolnego Śląska. "Okrutny mord na 10-letniej Kristinie z Dolnego Śląska nie ujdzie płazem. Mężczyzna, podejrzewany o dokonanie tej potwornej zbrodni, został zatrzymany" - poinformował w mediach społecznościowych minister sprawiedliwości. I dodał: "Jeśli dotychczasowe ustalenia się potwierdzą i zebrane dowody zostaną w śledztwie zweryfikowane, to sprawca trafi przed sąd, a kierowana przeze mnie prokuratura dołoży wszelkich starań, by otrzymał jak najsurowszą karę. Wierzę, że nastąpi to możliwie szybko".

Każdy, kto w tak w bezwzględny sposób krzywdzi dzieci, musi się liczyć z najsurowszymi konsekwencjami. W ściganiu tak bezwzględnych przestępców zawsze będziemy działać z największą determinacją. To obowiązek całego państwa, które pokazało w tej sprawie, że działa skutecznie.— Zbigniew Ziobro SP (@ZiobroPL) 16 czerwca 2019

Śledczy podkreślali, że mężczyzna nie jest mieszkańcem powiatu świdnickiego. Według nieoficjalnych informacji, przekazywanych przez niektóre media, 22-latek miał być znajomym matki dziewczynki.

Po godzinie 20 podejrzewany został przywieziony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Przed budynkiem zgromadził się kilkusetosobowy tłum, który przez kilka godzin czekał na zakończenie przesłuchania. Od czasu do czasu wykrzykiwano groźby pod adresem 22-latka. Gdy policjanci - przed godziną 1 w nocy - wyprowadzali go z prokuratury, w jego stronę poleciały kamienie.

Poniedziałek 17 czerwca. "Przedstawiał alibi, później się przyznał"

W poniedziałkowy poranek poinformowano, że mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Choć wcześniej śledczy mówili o tym, że zbrodnia została popełniona na tle seksualnym, ten zarzut nie został sformułowany.

Jak dowiedział się portal tvn24.pl, według wstępnych ustaleń śledczych w tle zbrodni mogło być uczucie podejrzanego do matki dziewczynki. Przyjąć oni mieli założenie, że Jakub A. uważał dziecko za przeszkodę dla ich związku. Zbrodnię miał zaplanować w najdrobniejszych szczegółach. Chciał mylić tropy, by upozorować wykorzystanie seksualne dziewczynki i skierować podejrzenie na jakiegoś pedofila.

- Miejsce odnalezienia zwłok, ich usytuowanie sugerowały, że możemy mieć do czynienia z motywem seksualnym. Rzeczywiście tak to wyglądało. Tak to wszystko zostało przygotowane, żeby ukierunkować prokuratorów i policjantów - przyznał na antenie TVN24 Mariusz Ciarka, rzecznik polskiej policji.

Zdaniem policji 10-latka znała mężczyznę podejrzanego o dokonanie zabójstwa i być może to spowodowało efekt zaufania. Według śledczych mężczyzna podczas zatrzymania nie stawiał oporu. Miał być pewny siebie, próbował przedstawić swoje alibi, ale później przyznał się do popełnienia zbrodni.

Prokuratorzy zapowiedzieli skierowanie do sądu wniosku o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Podczas konferencji prasowej w Kielcach minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował, że z takim wnioskiem wystąpią we wtorek.

O przesłuchaniu 22-latka mówił w poniedziałek po południu Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. - Przesłuchiwany w charakterze podejrzanego początkowo nie przyznawał się do tego czynu, podał swoją wersję zdarzeń, która następnie była poddana weryfikacji w ramach wizji lokalnej, wykonywanej nie tylko na miejscu zdarzenia, ale obejmującej jego zachowanie także przed, w trakcie oraz po popełnieniu przestępstwa - wyjaśnił.

- W trakcie tych czynności, wizji lokalnej prowadzonej przez prokuratorów, zmienił zdanie i podał okoliczności zabójstwa, przyznał się do tego czynu i wskazał, jak to przebiegało - tłumaczył Pindera.

Prokuratura o wizji lokalnej z udziałem podejrzanego tvn24

Prokurator Pindera, pytany o motywy zabójstwa, odparł, że na tym etapie ze względu na dobro rodziny dziewczynki i rodziny mężczyzny, nie chce zdradzać dalszych szczegółów.

Policja publikuje nagranie z zatrzymania 22-latka podejrzanego o zabójstwo Kristinypolicja dolnośląska

Wtorek 18 czerwca. Areszt dla podejrzanego

We wtorek podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny Jakub A. usłyszał kolejny zarzut: podżegania do udziału w zabójstwie. - Namawiał inną osobę do współudziału w zbrodni - tłumaczyli śledczy. Potwierdzili, że według dotychczasowych ustaleń zabójstwo było zaplanowane i przygotowywane od jakiegoś czasu.

We wtorek po południu sąd, na wniosek prokuratury, zdecydował o tymczasowym trzymiesięcznym areszcie dla 22-latka.

Prokurator Pindera poinformował, że podejrzany w trakcie posiedzenia aresztowego ponownie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Dodał, że 22-latek nie odpowiadał na pytania. Sąd jedynie odczytał mu złożone wcześniej wyjaśnienia, a on je podtrzymał.

CZYTAJ WIĘCEJ O ARESZCIE DLA PODEJRZANEGO >

Areszt dla podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristinytvn24

W komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej dolnośląskiej gminy Żarów we wtorek poinformowano, że pogrzeb dziewczynki odbędzie się w sobotę 22 czerwca o godzinie 10 na cmentarzu komunalnym w Żarowie.

Środa 19 czerwca. Status więźnia niebezpiecznego

Komisja penitencjarna zdecydowała w środę, by Jakubowi A. nadać status więźnia niebezpiecznego - poinformowała w środę rzeczniczka prasowa dyrektora generalnego Służby Więziennej ppłk Elżbieta Krakowska.

Jakub A. przebywa w jednoosobowej, monitorowanej całą dobę celi, która jest kontrolowana częściej niż inne.

Podejrzany o zabójstwo Kristiny ma status więźnia niebezpiecznegotvn24

Sobota 22 czerwca. Pogrzeb 10-letniej Kristiny

W Żarowie odbył się pogrzeb 10-letniej Kristiny, która została zamordowana w okolicach wsi Mrowiny. Na cmentarzu komunalnym pożegnało ją kilkaset osób.

Mszę pogrzebową odprawiono w cmentarnej kaplicy, do której wejść mogli tylko członkowie rodziny. Wokół kaplicy zgromadził się tłum ludzi. Przy grobie Kristiny ustawiono rysunki jej autorstwa.

Jeden z kapłanów odprawiających mszę pogrzebową podkreślił, że to pożegnanie Kristiny, która "odeszła z tego świata bestialsko zamordowana". - Ta śmierć napełniła bólem najbliższą rodzinę, ale też całą parafię i całą Polskę - mówił kapłan. Dodał, że w takich chwilach wydawać by się mogło, że szatan zwyciężył.

- Ale szatan nie zwyciężył. Bóg dopuszcza zło na świecie, ale ostatecznie on jest panem życia. Dziś brakuje słów, aby opisać to, co się stało, dlatego kieruję w stronę rodziny wyrazy głębokiego współczucia (…). Będziemy za was się modlić, aby Bóg ukoił wasze cierpienie - mówił ksiądz.

Po mszy świętej, w kaplicy, członkowie rodziny zmarłej dziewczynki odczytali tekst, który napisała jej matka. "Od samego poczęcia byłaś dla mnie darem, błogosławieństwem, cudem, nadzieją, skarbem, wyzwaniem (…) przeżyliśmy razem wiele, dlatego nasza więź była bardzo silna od samego początku. W siódmym miesiącu ciąży zaczęłam pisać dla ciebie pamiętnik, który planowałam ci podarować na 18. urodziny. Nie doczekałaś tego momentu, twoje życie zakończyło się brutalnie - napisała matka.

Matka dziecka opowiadała, że przed 10 lat swojego życia Kristina bardzo dużo zrobiła. "Od baletu, przez taniec irlandzki, jazdę konną, piłkę nożną, grę na skrzypcach, naukę śpiewu, pływania, zajęcia artystyczne i warsztaty teatralne. Miałaś tysiące zainteresowań, podróże, odwiedziłaś kilkanaście państw (…) kochałaś ludzi (…) znałaś cztery języki, ale każdego dnia porozumiewałaś się tym, który był ci najbliższy sercu – językiem miłości" - mówiła matka.

Wcześniej rodzina dziewczynki zwróciła się z prośbą, aby uczestnicy pogrzebu nie przychodzili na ceremonię w czarnych ubraniach.

"Prosimy, aby przyjść ubranym w kolorach białym i niebieskim. W ulubionych kolorach zmarłej dziewczynki".

Zamieszczono również apel do mediów, aby nie robić fotografii, nie filmować i nie przeprowadzać transmisji z uroczystości pogrzebowych.

Mapy dostarcza Targeo.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Gdy społeczeństwo już wydało wyrok, adwokaci muszą dalej wykonywać swój zawód i bronić człowieka, póki wina nie zostanie mu udowodniona. Tak jest też w przypadku Jakuba A., podejrzanego o zamordowanie 10-letniej Kristiny z Mrowin. - Adwokat nigdy nie broni przestępstwa. Zawsze broni człowieka, a obrona człowieka nie może być identyfikowana z akceptacją przestępstwa – mówi mecenas Katarzyna Bórawska. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Zarzuty spowodowania pożaru, który mógł zagrażać życiu ludzi, postawiła prokuratura 49-letniemu mężczyźnie, który 15 czerwca miał rzucić koktajlem Mołotowa w stronę zabudowań jednej z posesji w Mrowinach na Dolnym Śląsku. Zdarzenie miało związek z zabójstwem 10-letniej Kristiny z tej miejscowości.

Jakub A., podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin, "wyraża żal i skruchę" - informuje mecenas Katarzyna Bórawska, która jest jego obrońcą. Mecenas w imieniu mężczyzny przeprasza rodzinę dziewczynki, nie zdradza jednak, czy złożyła zażalenie na tymczasowy areszt zastosowany wobec mężczyzny. Matkę Kristiny będzie reprezentował adwokat wyznaczony wcześniej z urzędu do obrony Jakuba A.

Minął termin, w którym Jakub A., podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin (Dolnośląskie), mógł złożyć zażalenie na swoje tymczasowe aresztowanie. Do prokuratury nic nie wpłynęło. Jeszcze w środę nie było wiadomo kto ostatecznie będzie obrońcą 22-latka, ale jak się dowiedzieliśmy po południu - Jakub A. zaakceptował adwokata wybranego przez jego rodzinę, co wiąże się jednocześnie ze zwolnieniem przez sąd tego przyznanego mu z urzędu.

Przedstawienie Rzecznika Praw Obywatelskich, w kontekście zbrodni budzącej zrozumiały sprzeciw społeczny, jako rzecznika sprawców, a nie ofiar, jest niezasadne i szkodliwe - wskazała w stanowisku Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie. Jej członkowie wskazali, że rolą RPO "jest stanie na straży przestrzegania godności oraz praw i wolności każdego człowieka, także podejrzanego o najbardziej bulwersujące czyny".

Jakub A., student z Wrocławia podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin (Dolnośląskie), nie miał obrońcy, gdy policja i prokuratura prowadziły z nim czynności po zatrzymaniu. Adwokata nie miał też, gdy sąd decydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Teraz ma dwóch: wylosowanego z urzędu i tego ustanowionego przez rodzinę. Ten pierwszy złożył już jednak wniosek o wyłączenie go z postępowania.

Oczekujemy, że Rzecznik Praw Obywatelskich będzie wykonywał swoje konstytucyjne obowiązki, a nie dokonywał ocen quasipolitycznych - mówił w "Kawie na ławę" w TVN24 prezydencki minister Paweł Mucha, odnosząc się do stanowiska Adama Bodnara wobec sposobu działania policji i zatrzymania Jakuba A. podejrzanego o zabójstwo 10-latki z Mrowin. - Cała ta medialna szopka, którą zrobiła policja - jak rozumiem, w imieniu rządzących - to jest nagonka i pokazanie państwa szeryfów - ocenił poseł PO Sławomir Neumann.

Wiem, że jest policyjne postępowanie wyjaśniające w sprawie wycieku wizerunku podejrzanego o zabójstwo 10-latki z Mrowin. To rzeczywiście było niezgodne z prawem - przekazał w "Kawie na ławę" były wiceminister sprawiedliwości, a obecny europoseł Patryk Jaki, odnosząc się do sytuacji związanej z zatrzymaniem mężczyzny podejrzanego o zabójstwo dziewczynki.

Nie widzę niczego nadzwyczajnego w zatrzymaniu Jakuba A., zostały spełnione procedury przy każdym elemencie działania policji i prokuratury - przekonywał w niedzielę w Radiu ZET wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Odnosząc się do zarzutu pod adresem służb, że podejrzanemu o zabójstwo 10-letniej Kristiny mężczyźnie w trakcie zatrzymania nie pozwolono się ubrać, powiedział, że na jego odzieży "mogły znaleźć się ślady zbrodni".

Jest człowiek, który prawdopodobnie jest winny, ale ma pełne prawo, żeby być traktowany z pełną godnością - stwierdziła w "Faktach po Faktach" Joanna Mucha (Platforma Obywatelska). Ryszard Czarnecki (PiS) przekonywał natomiast, że potrzebna jest "solidarność z ofiarami, z rodzinami ofiar, a nie z bandytami". Politycy dyskutowali o opinii rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, że sposób zatrzymania Jakuba A., podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny "stanowi pogwałcenie praw człowieka".

Wyrażamy solidarność z Rzecznikiem Praw Obywatelskich w związku z atakami mediów publicznych, które sięgnęły po znane z komunistycznej przeszłości metody absurdalnych insynuacji, połączonych z ujawnianiem informacji z życia prywatnego i rodzinnego - napisała w oświadczeniu Helsińska Fundacja Praw Człowieka. To komentarz wobec reakcji na wyrażoną przez Adama Bodnara opinię, że sposób zatrzymania podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny "stanowi pogwałcenie praw człowieka".

- W pełni się zgadzam ze stanowiskiem Rzecznika Praw Obywatelskich - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 profesor Andrzej Zoll, były Rzecznik Praw Obywatelskich i były przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego. Odniósł się w ten sposób do komunikatu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur przy RPO, który ocenił, że sposób zatrzymania podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny "stanowi pogwałcenie praw człowieka". - Doprowadzenie do komisariatu było niezbędne, także zabezpieczenie przed możliwości ucieczki czy na przykład targnięcia się na własne życie, ale nie wolno się było nad tym człowiekiem znęcać - dodał Zoll.

Komunikat Rzecznika Praw Obywatelskich zawiera "skandaliczne" sformułowania, bo "sąd, decydując o areszcie dla oskarżonego, nie dopatrzył się żadnych naruszeń ze strony policji" - powiedziała nowa szefowa MSWiA Elżbieta Witek. Skomentowała w ten sposób komunikat Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur w sprawie zatrzymania Jakuba A. podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny. Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej powiedział, że z pismem RPO się nie zgadza, ale równocześnie uznał, że ma ono "bardzo poważne podstawy".

"Dziękuję wszystkim, którzy w praktyce respektują prawo do godności i ze zrozumieniem podeszli do stanowiska Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur w związku z zatrzymaniem i traktowaniem mężczyzny podejrzanego o zabójstwo w Mrowinach" - napisał Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar w wydanym w piątek oświadczeniu. W czwartek KMPT, którego zadania wykonuje Rzecznik Praw Obywatelskich, wydał stanowisko, w którym ocenił, że sposób zatrzymania Jakuba A. narusza jego godność i "stanowi pogwałcenie praw człowieka". Policja krytycznie oceniła pismo KMPT.

Sposób zatrzymania Jakuba A., mężczyzny podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny, narusza jego godność i stanowi pogwałcenie praw człowieka - stwierdził w komunikacie Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur, którego zadania realizuje Rzecznik Praw Obywatelskich. Rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Ciarka w komentarzu do pisma stwierdził, że RPO powinien mieć na uwadze prawa rodziny okrutnie zamordowanej dziewczynki i poczucie bezpieczeństwa obywateli. Dodał, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami prawa.

Zabójstwo 10-letniej Kristiny to zbrodnia, w której mamy dużą odmienność portretu psychologicznego (sprawcy - red.) od zwykłego zabójcy - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 kryminolog, socjolog i były szef Służby Więziennej Paweł Moczydłowski. - Wszystko to wymaga analizy i zastanowienia się, czy można było coś zrobić, żeby temu zamiarowi lub planowi zapobiec - przekonywała psycholog kryminalny, emerytowana oficer policji Mariola Wołoszyn.