Polska nie wyda Polańskiego

31 października 2014

Policja w Los Angeles w stanie Kalifornia bada, czy reżyser Roman Polański w 1975 roku molestował 10-letnie wówczas dziecko - poinformował dziennik "Los Angeles Times". Zarzuty są badane mimo ich przedawnienia.

Sąd w Los Angeles odmówił w piątek zamknięcia postępowania przeciwko Romanowi Polańskiemu w związku z oskarżeniem go o gwałt na nieletniej. Formalną prośbę o zakończenie sprawy złożyła Samantha Geimer, którą 40 lat temu wykorzystał seksualnie Polański.

Wracają poważne zarzuty pod adresem reżysera. Kobieta, którą jej adwokat Gloria Allred przedstawiła jako "Robin", oświadczyła we wtorek na konferencji prasowej w Los Angeles, że w 1973 roku, gdy miała 16 lat, reżyser Roman Polański wykorzystał ją seksualnie.

We wtorek Sąd Najwyższy rozpozna kasację prokuratora generalnego w sprawie odmowy zgody krakowskiego sądu na ekstradycję Romana Polańskiego do USA. Zastępca prokuratora generalnego Robert Hernand wnosi o uchylenie tej decyzji, obrona jest za oddaleniem kasacji.

- Po dojściu prawicy do władzy w Polsce, absolutnie nie jest zaskoczony tym, że taki wniosek się pojawił - relacjonował swoją rozmowę z Harlandem Braunem, amerykańskim adwokatem Romana Polańskiego korespondent "Faktów" TVN w Stanach Zjednoczonych Marcin Wrona. Zbigniew Ziobro złożył we wtorek kasację wobec decyzji krakowskiego sądu o niewydaniu reżysera USA. Materiał "Faktów z zagranicy" TVN 24 BiS.

- Mogę przynajmniej odetchnąć. Trudno jest opowiedzieć, ile to zabiera czasu, wysiłku i energii. I jak cierpi z tego powodu moja rodzina - mówił po ogłoszeniu decyzji o niedopuszczalności jego ekstradycji do USA Roman Polański. Po drugiej stronie oceanu na zakończenie ciągnącej się od niemal 40 lat sprawy czeka z niecierpliwością jeszcze jedna osoba: Samantha Geimer, która wielokrotnie podkreślała, iż przeciągająca się ucieczka reżysera sprawia, że i ona nie może zaznać spokoju.

Po połączeniu prokuratury z Ministerstwem Sprawiedliwości, co nastąpi w przyszłym roku, bardzo wnikliwie zbadamy zasadność tej decyzji - powiedział Zbigniew Ziobro. Minister sprawiedliwości skomentował w ten sposób decyzję prokuratury, która - jak dowiedziała się TVN24 - nie złożyła zażalenia na postanowienie sądu, uznające ekstradycję Romana Polańskiego do USA za niedopuszczalną.

- Decyzja krakowskiego sądu może stanowić podstawę do wygaszenia wszystkich wniosków ekstradycyjnych dotyczących Romana Polańskiego - powiedział adwokat reżysera Harland Braun w rozmowie z reporterem Faktów TVN Marcinem Wroną. Prawnik był "pod wrażeniem uzasadnienia krakowskiego sądu", który zadecydował, że ekstradycja jest niedopuszczalna.

Sprawa budzi dużo emocji. Z doświadczenia wiem, że orzeczenie to będzie poddane weryfikacji sądu drugiej instancji - powiedział minister sprawiedliwości Borys Budka, który skomentował decyzję krakowskiego sądu o niedopuszczalności ekstradycji reżysera Roamana Polańskiego. Z decyzją sądu nie zgodził się Zbigniew Ziobro, według którego wywody sędziego zdradzały emocjonalny i subiektywny stosunek do reżysera.

Jestem bardzo szczęśliwy, że ta sprawa się kończy - powiedział w piątek Roman Polański. W ten sposób reżyser skomentował dzisiejszą, nieprawomocną decyzję krakowskiego sądu, który uznał, że ekstradycja Polańskiego do USA jest niedopuszczalna.

- Krakowski sąd nie rostrzygał o winie czy niewinności Romana Polańskiego, a o tym, czy może zostać ekstradowany do Stanów Zjednoczonych - przypominają światowe media, komentując decyzję sędziego Dariusza Mazura, który stwierdził, że wydanie reżysera władzom USA było by "niedopuszczalne". "Rossijskaja Gazieta" informuje: reżyser będzie mógł bez przeszkód odwiedzać Kraków, miasto swojej młodości.