Morawiecki za Szydło

7 grudnia 2017
tvn24Komitet Polityczny PiS na stanowisku premiera widziałby Mateusza Morawieckiego

W czwartek 7 grudnia 2017 roku Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości przyjął rezygnację Beaty Szydło z funkcji premiera i jednocześnie wysunął kandydaturę na szefa rządu dotychczasowego wicepremiera Mateusz Morawieckiego. Według nieoficjalnych informacji wotum zaufania dla rządu zaplanowano na wtorek.

Premier Szydło w czwartek na Twitterze podziękowała za wyrazy wsparcia. "Te dwa lata były dla mnie niezwykłym czasem, a służba dla Polski i Polaków zaszczytem" - napisała Szydło.

Według nieoficjalnych informacji Państwowej Agencji Prasowej, podczas głosowania nad kandydaturą Morawieckiego dwóch polityków PiS opowiedziało się przeciw, jeden wstrzymał się od głosu, a reszta z 33 członków Komitetu Politycznego PiS głosowała "za".

"Jestem przekonana, że nasi wyborcy zrozumieją"

O przyjęciu rezygnacji Szydło i wysunięciu kandydatury Morawieckiego po posiedzeniu Komitetu poinformowała rzecznik PiS Beata Mazurek. Podkreśliła, że Komitet Polityczny po przyjęciu rezygnacji Szydło podjął decyzję, że powinna ona pełnić "ważną, eksponowaną funkcję w polskim rządzie". Według nieoficjalnych informacji, które potwierdził w czwartek dziennikarzom wiceszef MSZ Jan Dziedziczak, Szydło ma objąć funkcję wicepremiera w rządzie Morawieckiego.

Mazurek na briefingu po posiedzeniu Komitetu stwierdziła, że rząd PiS osiągnął wiele sukcesów podczas minionych dwóch lat, co - jak dodała - jest przede wszystkim zasługą Beaty Szydło. Rzecznik zaznaczyła, że przed partią kolejne wyzwania, a to wymaga "korekty rządu".

- Jestem przekonana, że nasi wyborcy zrozumieją to, że jesteśmy jedną drużyną, że realizujemy program - mówiła Mazurek.

- Nie wolno zapominać, że my jesteśmy jedną drużyną na etapie działania i realizowania naszych programów. Zmieniają się ludzie, ale program nie. Najważniejsze jest to, byśmy wspólnie, jako drużyna realizowali program, dzięki któremu wygraliśmy wybory - dodała.

Mazurek poinformowała, że podczas Komitetu Politycznego nie rozmawiano na temat zmiany poszczególnych ministrów. - Mówiliśmy tylko w sposób ogólny o tym, że w związku z tą sytuacją zarówno w kraju, jak i za granicą, wymagana jest korekta nie tylko poszczególnych stanowisk w rządzie, ale też jego kierownictwa. Stąd też taka nasza propozycja - mówiła rzeczniczka PiS.

Mazurek dopytywana o obsadzanie stanowisk poszczególnych ministrów stwierdziła, że w czwartek padła propozycja zmian na stanowisku premiera. - Sądzę, że jeżeli dojdzie do tego, że zostanie zaprzysiężony [Mateusz Morawiecki], to o szczegółach swojej pracy, tego, kogo widzi i gdzie, o tym powie - podkreśliła Mazurek.

Całe wystąpienie Beaty Mazurek
tvn24

"Gorące podziękowania"

W decyzji Komitetu Politycznego przedstawiciele partii ocenili - po dokonaniu podsumowania dotychczasowych dwóch lat rządów - że mimo trudności osiągnięto wiele sukcesów, w tym w sferze społecznej, ekonomicznej, w dziedzinie kultury, oświaty, bezpieczeństwa i polityki zagranicznej.

Jak podkreślono, w dokonaniach tych szczególną rolę odegrała premier Beata Szydło oraz ministrowie jej rządu. "Na szczególne podkreślenie zasługuje również zgodna współpraca podmiotów koalicji. Niezastąpione było poparcie kierujących się patriotyzmem szerokich rzesz Polaków żyjących w Polsce i za granicą" - napisano w komunikacie.

"Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości składa gorące podziękowania pani premier Beacie Szydło. Żywimy ogromny szacunek dla dokonań pani premier oraz darzymy ją wielką sympatią, jaką zaskarbiła sobie swoją pracą dla Polski" - dodano.

Komitet Polityczny ocenił również, że ostatnie miesiące przyniosły liczne zmiany w sytuacji wewnętrznej i międzynarodowej, a ewolucji uległy także zadania stojące przed koalicją Zjednoczonej Prawicy. "Powyższe czynniki spowodowały konieczność skorygowania składu rządu, w tym również jego kierownictwa" - podkreślono w komunikacie.

Beata Szydło dziękuje na Twitterze

Po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS w siedzibie partii przy Nowogrodzkiej odbyło się posiedzenie klubu, w trakcie którego - według źródeł PAP - krótko przemawiał prezes Jarosław Kaczyński i premier Beata Szydło, która dostała owacje na stojąco. Obecny kandydat na szefa rządu Mateusz Morawiecki nie zabrał głosu. Posiedzenie klubu zakończyło się po godzinie 20:30.

Premier do czwartkowych wydarzeń odniosła się w swoim wpisie na Twitterze. "Bardzo dziękuję za wszystkie wyrazy wsparcia, podziękowania, za wszystkie tak dla mnie miłe państwa wpisy. Te dwa lata były dla mnie niezwykłym czasem, a służba dla Polski i Polaków zaszczytem. Dziękuję" - napisała Szydło.

Czy was nie kłuje w oczy to, że jeszcze dzisiaj w Sądzie Najwyższym jest kilku sędziów, którzy byli sędziami stanu wojennego? - pytał we wtorek w Sejmie premier Mateusz Morawiecki, zwracając się do posłów opozycji. Oświadczył, że całym sercem wspiera reformę wymiaru sprawiedliwości.

- Przecięliście stoły świąteczne piłą mechaniczną nienawiści na pół - stwierdził w czasie debaty nad expose premiera Mateusza Morawieckiego lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, dodając, że rząd PiS dzieli Polaków i skłóca rodziny. Poseł Kukiz'15 Grzegorz Długi zauważył z kolei, że w mowie Morawieckiego "nie padło słowo Rosja, nie padło słowo Niemcy". Z kolei przedstawiciel PiS Ryszard Terlecki ocenił, że rząd PiS będzie "rządem kontynuacji".

Polska dyplomacja musi być bardziej efektywna, jestem gotowy podjąć się jakiejś innej misji - tak szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski odniósł się do doniesień o tym, że miałby objąć funkcję szefa MSZ. Jak podkreślił, nie chodzi tu tylko o zmianę personalną, ale przede wszystkim o reorganizację polityki zagranicznej.

Szef Komisji Europejskiej wystosował list z gratulacjami do nowego premiera Mateusza Morawieckiego. Wyraził nadzieję, że "Polska będzie nadal pozytywną siłą na rzecz integracji europejskiej".

Nie mam złudzeń, że proces wyborczy może być deformowany, ale potencjał wolnościowy Polaków jest na tyle duży, że i ta władza może zmienić się w wyniku wyborów - przekonywał w "Faktach po Faktach" eurodeputowany i były polityk PiS Kazimierz Michał Ujazdowski. Drugim gościem programu był Zbigniew Janas, były działacz opozycji w PRL. Dyskusja dotyczyła między innymi piątkowych wydarzeń sprzed Pałacu Prezydenckiego.

Pan premier Morawiecki nie jest samodzielnym człowiekiem, pewnie jest sprawnym karierowiczem - ocenił w niedzielę w "Faktach po Faktach" były działacz opozycji w PRL Władysław Frasyniuk. - Trzeba pokazać europejską twarz, żeby zminimalizować niechęć Unii Europejskiej - ocenił powody wymiany szefa rządu.

- To nie jest kino familijne, żeby mnie poruszał los pani premier. To jest polityczka i gdyby była niezależna, była naprawdę liderką, to może byśmy jej tak po ludzku kibicowali - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Robert Biedroń, prezydent Słupska. Były poseł Twojego Ruchu komentował zmianę na stanowisku premiera. - Nie ma nadziei dla tego kraju - dodał.

- Zakończenie tej sprawy przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego to jest to, czego prezydent oczekiwał - mówił w "Piaskiem po oczach" rzecznik Andrzeja Dudy, Krzysztof Łapiński. Odniósł się w ten sposób do odebrania generałowi Kraszewskiemu, bliskiemu współpracownikowi głowy państwa, dostępu do informacji niejawnych.

Jeżeli będą potrzebne zmiany, to nie trzeba ich robić pochopnie - powiedział desygnowany na premiera w piątek Mateusz Morawiecki. Dodał, że na początku następnego tygodnia chce powołać Radę Ministrów "niemalże w identycznym składzie". Morawiecki zapowiedział także kontynuację pracy z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą, przewodniczącym komisji weryfikacyjnej Patrykiem Jakim oraz szefową kancelarii premiera Beatą Kempą.

Jarosław Kaczyński dostał jakieś bardzo mocne argumenty, które sprawiły, że prezydent został sprowadzony już nawet nie do poziomu podłogi, ale sutereny - mówił w "Faktach po Południu" Ludwik Dorn. Były marszałek Sejmu odniósł się do decyzji, które zapadły w czwartek wieczorem podczas obrad Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości.

- To wspaniałe, wielkie wyzwanie dla mojego syna Mateusza Morawieckiego i dalszy ciąg dobrej zmiany. Jego osoba i działania będą bardziej jednoczyły Polaków i Europejczyków - ocenił Kornel Morawiecki (koło Wolni i Solidarni), odnosząc się do wysunięcia przez PiS kandydatury Mateusza Morawieckiego na premiera.

- To fundowanie koszmaru dwóm osobom, które wyraźnie się nie lubią i wyraźnie rywalizowały ze sobą. To nie do pomyślenia, żeby premier i wicepremier zamieniali się miejscami - ocenił Tomasz Siemoniak (PO) we "Wstajesz i wiesz" w TVN24, komentując zmiany w rządzie. - To jest rozwiązanie na kilka miesięcy, tyle bomb jest podłożonych pod ten układ rządowy, że na wiosnę prezes będzie premierem - podkreślił.

Była tak świetna, że musiała zrezygnować - ironizował Marcin Kierwiński z PO, pytany o zmianę na stanowisku premiera. Dla polityków opozycji, którzy w czwartek rano domagali się wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło, jej wieczorna rezygnacja i wyznaczenie wicepremiera Mateusza Morawieckiego na następcę to "próba przykrycia innych wydarzeń". Zdaniem Kierwińskiego Szydło była "zderzakiem, który trzeba było wymienić". - Strasznie ją przeczołgali. Po ludzku jej współczuję - przyznał Piotr Zgorzelski z PSL.

Beata Szydło stała się "rzecznikiem rządu", a nie kierownikiem rządu - powiedział Kazimierz Marcinkiewicz w "Kropce nad i". Były premier skomentował w ten sposób przyczyny rezygnacji Beaty Szydło ze stanowiska premiera. Decyzja ta zapadła w czwartek podczas obrad Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości. Były premier odniósł się również do tego, że stanowisko to ma objąć teraz minister finansów i wicepremier, Mateusz Morawiecki.