"Koronawirus. Raport"

13 marca 2020

Epidemia dla niektórych branż okazała się czasem żniw. Zamknięci w domach, ruszyliśmy na zakupy do internetu. Kto miał lub szybko uruchomił sprzedaż on-line - wygrał. Czy zmiany są trwałe, czy wrócimy jeszcze do zwykłych sklepów? Materiał "Czarno na białym".

Jak machina ruszy, nie można jej zatrzymać, to byłoby jak wyrok śmierci dla człowieka. A tu zamykają granice. Nawet niebo zamykają! Polacy walizkę z "nowym życiem" przypięli pasami do noszy i ruszyli. W tym czasie do Słubic jechali już niemieccy kurierzy. Mieli spotkać się na moście. Na powodzenie akcji w stylu "mission: impossible" czekał Amerykanin. Trzy kraje, kilku kurierów i pandemia, która zamykała im przed nosem drzwi, przez które przechodzili tysiące razy.

Przyjęcie ustawy zawetowanej przez Senat było ruchem czysto politycznym, niezwracającym zupełnie uwagi na teść ustawy i jej zgodność z konstytucją - powiedział w "Koronawirus. Raport" profesor Andrzej Zoll, przypominając podpisanie przez prezydenta ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. Jego zdaniem Andrzej Duda "nigdy nie zwracał uwagi na zgodność ustawy z konstytucją". Były prezes Trybunału Konstytucyjnego odniósł się także do wyznaczenia sędziego Kamila Zaradkiewicza do pełnienia obowiązków pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, mówiąc, że "trudno tutaj dopatrzyć się zgodności z porządkiem prawnym".

Chociaż przedstawiciele resortu zdrowia mówią, że sytuacja w polskich szpitalach pomimo epidemii COVID-19 jest w normie, niektóre oddziały - zwłaszcza onkologiczne - pracując w innym rygorze, zmuszone są do odkładania leczenia pacjentów poważnie chorych. - Dostęp do badań obrazowych, a nawet do biopsji znacznie się pogorszył - zwraca uwagę w programie "Koronawirus. Raport" w TVN24 kierownik Kliniki Onkologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Rafał Stec.

Najbliższe wybory prezydenckie będą korespondencyjne - nie wiadomo kiedy zostaną przeprowadzone, jak będziemy mogli oddać głos i kto zadba o to by były tajne i uczciwe. Znaków zapytania jest oczywiście więcej i wynikają one nie tylko z chaosu legislacyjnego, ale także z tego, że w Polsce nigdy nie odbywały się takie wybory. Są jednak kraje, gdzie to stała praktyka - reporter "Czarno na białym" Łukasz Karusta sprawdził, jak przygotowuje się takie wybory.

Państwowa Komisja Wyborcza przez ostatnie 30 lat odpowiadała za organizację wyborów w Polsce. Ustawą, która miała służyć walce ze skutkami epidemii, rządzący pozbawili PKW możliwości przygotowania i przeprowadzenia wyborów. Decyzją premiera Mateusza Morawieckiego miała się tym zająć Poczta Polska. Choć zarówno opozycja, jak i prawnicy alarmowali, że to niezgodne z prawem, że nie ma jeszcze ustawy o korespondencyjnych wyborach, to w ruch już poszły drukarskie maszyny. Do samorządów trafiły zaś żądania wydania spisów wyborców. Nad wszystkim miał czuwać minister Jacek Sasin. Materiał Radomira Czarneckiego.

Umowa, którą zawarli Jarosława Kaczyński i Jarosław Gowin zakłada, że Sąd Najwyższy uzna wybory za nieważne. Zdaniem części prawników to śmiała i niebezpieczna teza. Śmiała, bo kompetencją Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jest orzekanie o ważności wyboru tego czy innego kandydata na urząd prezydenta, a nie ocenienie ważności wyborów jako takich. Niebezpieczeństwo zaś kryje się w pewności jaką obaj politycy mają, zakładając że sąd zrobi tak jak im się podoba. Materiał Artura Warcholińskiego.

Liderzy koalicyjnych ugrupowań zawarli porozumienie, na mocy którego wyborów 10 maja nie będzie. Tym samym dwaj politycy wyręczyli konstytucję, Kodeks wyborczy i Państwową Komisję Wyborczą w kwestii decydowania o tym, kiedy i na jakich zasadach będą się w Polsce odbywały wybory. Treść tego porozumienia przeanalizowali profesor nauk prawnych Maciej Gutowski i reporter "Czarno na Białym" Artur Zakrzewski.