Boeing 777 zestrzelony na Ukrainie

18 lipca 2014

Rosjanie wprowadzają do systemu obrony przeciwlotniczej Buk-M3 rakiety nowatorskiego typu. Informację potwierdził generał Aleksander Leonow, dowódca krajowych sił obronnych. Jedna z wcześniej stosowanych rakiet tego systemu zestrzeliła w lipcu 2014 roku malezyjskiego boeinga.

Rosja ma wiele pozostających bez odpowiedzi pytań, które dotyczą raportu o katastrofie malezyjskiego boeinga 777 w lipcu 2014 roku nad wschodnią Ukrainą - oświadczył szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow. Tego samego dnia Rosja zaapelowała do Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO) o wszczęcie nowego śledztwa w sprawie zestrzelenia samolotu.

Były szef BBN gen. Stanisław Koziej ocenia, że ludzie, którzy wystrzelili pocisk z systemu Buk, nie chcieli strącić samolotu pasażerskiego, a ukraiński wojskowy. Gość programu "Świat" w TVN24 Biznes i Świat komentował wtorkowy raport holenderskich władz nt. zeszłorocznego zestrzelenia boeinga malezyjskich linii lotniczych nad wschodnią Ukrainą.

Wyprodukowany w Rosji pocisk ziemia-powietrze Buk zestrzelił latem 2014 roku samolot linii Malaysia Airlines, który leciał nad wschodnią Ukrainą - poinformował w opublikowanym we wtorek raporcie na temat katastrofy holenderski urząd ds. bezpieczeństwa (OVV). Holendrzy zamieścili w internecie materiał wideo, w którym rekonstruują przebieg lotu i zestrzelenie MH17 oraz przedstawiają wnioski ze swego dochodzenia. Więcej o raporcie w Faktach z zagranicy w TVN24 Biznes i Świat o godz. 20.

- Holenderski raport w sprawie ubiegłorocznej katastrofy Boeinga 777 na Ukrainie nie jest bezstronny. To próba wyciągnięcia założonego z góry wniosku i wykonania politycznego zamówienia - powiedział wiceszef rosyjskiego MSZ Siergiej Riabkow. Władze Rosji ustosunkują się oficjalnie do raportu jutro. W komentarzach dotyczących jego treści, rosyjscy analitycy wskazują, że "Holendrzy powinni byli skorzystać z ustaleń strony rosyjskiej". Więcej o raporcie ws. MH17 w Faktach z zagranicy w TVN24 Biznes i Świat o godz. 20.

Premier Malezji powiedział we wtorek, że konieczny jest wspólny, międzynarodwy wysiłek, by osobom odpowiedzialnym za zestrzelenie boeinga lotu MH17 została wymierzona sprawiedliwość. Wcześniej, na prywatnym profilu na Twitterze, minister sportu Malezji napisal, że "nie może być", by winnym mogło to "ujść na sucho". Do raportu odnieśli się też przedstawiciele USA i UE.

Premier Holandii Mark Rutte wezwał Rosję do "pełnej współpracy" z Holandią w zakresie kryminalnego śledztwa, który ma ustalić winnych zestrzelenia nad wschodnią Ukrainą boeinga malezyjskich linii lotniczych. Rutte skomentował wtorkowy raport holenderskiego urzędu OVV, który wykazał, że boeing został zestrzelony przez wyprodukowany w Rosji pocisk Buk. Program specjalny na temat raportu w TVN24 Biznes i Świat.

- Śledztwo strony ukraińskiej ustaliło, że malezyjski samolot został zestrzelony z miasta Sniżne, a trajektoria lotu pocisku wskazuje, że celowano w pilotów, by uniemożliwić lądowanie awaryjne - oświadczył wicepremier Ukrainy Hennadij Zubko. Holenderski urząd ds. bezpieczeństwa opublikował raport w sprawie katastrofy MH17. Stwierdził, że samolot został zestrzelony rakietą Buk, wskazał, z jakiego rejonu ją wystrzelono, ale nie zajmował się w ogóle tym, kto to zrobił.

Samolot, który wykonywał lot MH17, został zestrzelony przez wyprodukowany w Rosji pocisk Buk - przekazał we wtorek holenderski urząd ds. bezpieczeństwa (OVV). Holendrzy opublikowali długo oczekiwany raport badający przyczyny katastrofy boeinga 777 linii Malaysia Airlines, zestrzelonego w 2014 r. na wschodzie Ukrainy. Program specjalny na temat raportu w TVN24 Biznes i Świat.

Rosyjski koncern zbrojeniowy Ałmaz-Antej w odpowiedzi na holenderski raport w sprawie katastrofy MH17 na Ukrainie przedstawił własne, jak przekonuje, dowody. - Malezyjski boeing został zestrzelony z terytorium kontrolowanego przez ukraińskie siły zbrojne. Z rakiety, która nie jest na wyposażeniu w armii rosyjskiej od 2011 roku - powiedział na konferencji prasowej w Moskwie rzecznik koncernu Wiktor Jarmołenko. Program specjalny na temat raportu w TVN24 Biznes i Świat.

W ciałach ofiar malezyjskiego boeinga 777, zestrzelonego nad Donbasem 17 lipca 2014 roku, znaleziono framenty rakiety BUK - informuje holenderski portal NOS, powołując się na Wasilija Wowka, byłego kierownika ukraińskiej grupy ekspertów, biorących udział w śledztwie. Ustalenia te cytują media w Rosji i na Ukrainie.

Rzeczniczka MSZ Rosji, w rozmowie z bulwarówką "Komsomolskaja Prawda", uznała, że śledztwo ws. katastrofy malezyjskiego boeinga w Donbasie stało się narzędziem "antyrosyjskiej propagandy na zamówienie". - Stany Zjednoczone, już następnego dnia po katastrofie, oświadczyły, że wiedzą, kto to zrobił - stwierdziła Maria Zacharowa.

Rosyjskie prorządowe media nie ustają w poszukiwaniu "winnych" ubiegłorocznej katastrofy malezyjskiego boeinga w obwodzie donieckim. Pod koniec lipca prokremlowska stacja Life News - powołując się na rosyjskich ekspertów - poinformowała, że do katastrofy mógł doprowadzić wybuch na pokładzie maszyny. Wysokonakładowa gazeta "Komsomolskaja Prawda" doniosła, że katastrofa jest "operacją amerykańskiej CIA".