Ziobro zapewnił, że "sprawa pani Sawickiej była jedną z wielu, jakie były prowadzone gdy był Prokuratorem Generalnym". - Za tę walkę wobec mnie i Mariusza Kamińskiego padło wiele obraźliwych słów, mam nadzieję, że teraz padnie przepraszam - stwierdził Ziobro.
Jego zdaniem wyrok "zweryfikował nasze intencje, podstawy prawne i dowodowe". - Wyraziłem zgodę jako Prokurator Generalny na podjęcie tej i wielu innych akcji, bo nie powinno być tak, że politycy będą stać ponad prawem. Nasze działania były od początku do końca zgodne z prawem - podkreślił Ziobro.
Dobrze się stało
Z kolei szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak powiedział, że dzisiejszy wyrok pokazuje, że "nie ma w Polsce równych i równiejszych". - Także politycy, którzy siebie przedstawiali jako bardzo wpływowych i pochodzili z partii, która dziś sprawuje władzę także odpowiadają z korupcję. Dobrze się stało - powiedział poseł.
Według niego wyrok "ma również charakter profilaktyczny". - Jeżeli władza przyzwala na korupcję, przestępstwa urzędnicze, to potem są tego efekty. Traci na tym społeczeństwo, ale również nasze państwo - zaznaczył Błaszczak.
Mariusz Błaszczak o wyroku (TNV24)
Winni
Sąd Okręgowy w Warszawie skazał w środę na karę trzech lat więzienia oskarżoną m.in. o korupcję b. posłankę PO Beatę Sawicką. Byłego burmistrza Helu Mirosława Wądołowskiego za przyjęcie łapówki sąd skazał na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Sawicką sąd uznał za winną płatnej protekcji, żądania i przyjęcia łapówki. Zarówno Sawicka, jak i Wądołowski mają zapłacić grzywnę.
Źródło: tvn24