Władysław Skwarka, radny Sojuszu Lewicy Demokratycznej, twierdzi, że aby postawić pomnik należało uzyskać m.in. zgodę na zajęcie pasa drogi.
Innego zdania jest prezydent miasta, który broni się i zapewnia, że miś zezwoleń nie potrzebuje, bo to nie pomnik - lecz mała architektura.
Mała architektura....
Jednak także przyrównanie misia do małej architektury wywołuje burzę. - Mała architektura to zdaniem prezydenta kosze, ławki, jak i miś Uszatek - my się z tym nie zgadzamy - tłumaczy Tomasz Kacprzak (PO), przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi.
Reakcja prezydenta była natychmiastowa. - Powiedziałem, że skoro nie ma innej rady i innego sposobu, muszę posłać straż miejską, żeby go aresztowała - mówi prezydent Jerzy Kropiwnicki. Podkreśla przy tym, że to co zamierza zrobić straż miejska to ściśle chroniona tajemnica.
Sprawy też nie chce komentować policja, nie ma oficjalnego doniesienia - więc nie wiadomo, za co misia ścigać. Na razie więc miś na Piotrkowskiej bawi dzieci i z kamienna - a właściwie brązową twarzą - czeka na dalsze rozwój zdarzeń...
Źródło: TVN