Tusk: spisek SLD i PiS

Nowela ustawy medialnej autorstwa PO przepadła w Sejmie
Nowela ustawy medialnej autorstwa PO przepadła w Sejmie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
- SLD rzuciło Platformie koło ratunkowe - mówi Grzegorz Napieralski o pytaniach, które Lewica zadała przed głosowaniem ws. weta do noweli medialnej. Ostatecznie Lewica wstrzymała się od głosu, tym samym podtrzymując weto. Premier Donald Tusk skomentował: - Prawdziwym przegranym jest SLD. I zasugerował, że SLD zawiązało z PiS spisek.

Sejm podtrzymał weto prezydenta Lecha Kaczyńskiego do przygotowanej przez PO noweli ustawy medialnej. Koalicji PO-PSL zabrakło do odrzucenia weta 24 głosów. Zgodnie z zapowiedziami politycy Lewicy wstrzymali się od głosu. CZYTAJ WIĘCEJ

SLD rzucił koło ratunkowe

Tuż przed głosowaniem Jerzy Szamajdziński zapytał z trybuny sejmowej jedną z autorek noweli medialnej, posłankę PO Iwonę Śledzińską-Katarasińską, czy po kilku miesiącach od jej uchwalenia podziela krytyczny pogląd na jej temat. Chciał wiedzieć m.in., czy posłanka przyznaje, że nowela ogranicza niezależność mediów publicznych i prywatnych, wprowadza monopol rządu w dziedzinie mediów.

Z punktu widzenia PO byłoby pyrrusowym zwycięstwem targowanie się, handlowanie, a następnie dzielenie się wpływami w mediach publicznych. Premier Donald Tusk
Lewica wstrzymała się od głosu

Lewica wstrzymała się od głosu

Elektorat nie wybaczy Lewicy

Premier Donald Tusk nie jest zaskoczony wynikiem głosowania. Zapewnia, że ani Platforma, ani on osobiście nie targowali się z SLD w sprawie odrzucenia weta prezydenckiego.

Jeśli coś na długo zapadnie w pamięć wyborcom lewicy, to że lewica pomogła utrzymać ewidentną polityczną kontrolę PiS nad telewizją publiczną. Premier Donald Tusk

Zdaniem premiera, największym przegranym tego głosowania jest SLD. Elektorat lewicowy - według premiera - nie wybaczy SLD "spisku na rzecz utrzymania kontroli PiS w mediach publicznych". - Jeśli coś na długo zapadnie w pamięć wyborcom lewicy, to to, że lewica pomogła utrzymać ewidentną polityczną kontrolę PiS nad telewizją publiczną - ocenił Tusk.

Koalicja znad butelki wina

Przy paru butelkach wina w Pałacu Prezydenckim Napieralski przehandlował nie tylko media publiczne, ale cały SLD, Zbigniew Chlebowski, PO

Również szef klubu PO Zbigniew Chlebowski komentuje, że między PiS i SLD powstała dziwna koalicja: - Przy paru butelkach wina w Pałacu Prezydenckim Napieralski przehandlował nie tylko media publiczne, ale cały SLD - powiedział Chlebowski, nawiązując do niedawnego spotkanie szefa Sojuszu z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Jego zdaniem decyzja SLD świadczy, że partia zgodziła się pełnić rolę "przystawki wobec PiS" - Życzymy koalicjantom wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia - dodał.

Koalicja przy winie?

Koalicja przy winie?

PiS: Media publiczne uratowane

Dzięki decyzji Sejmu, który podtrzymał weto prezydenta w sprawie nowelizacji ustawy medialnej, zostały uratowane media publiczne. Przemysław Gosiewski, PiS

Prezes partii Jarosław Kaczyński powiedział zaś dziennikarzom, że dobrze się stało, iż nowela zostało odrzucona, bo miała ona "podporządkować media publiczne rządowi" oraz "rujnowała ważny element kultury i spójności narodowej". - Ten zamysł jest częścią szerszego zamysłu i dezintegracyjnej polityki Platformy Obywatelskiej, która najwyraźniej Polski nie lubi - mówił były premier.

Nikt nie sądzi, że głosowali (Lewica - red.) tak z sympatii dla nas, czy prezydenta. Jarosław Kaczyński, PiS

Niech PiS i SLD zadbają o media publiczne

Zdaniem marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego (PO), teraz - po podtrzymaniu przez Sejm weta prezydenta - troska o media publiczne "powinna spoczywać na dziwnej koalicji Jarosława Kaczyńskiego i Grzegorza Napieralskiego".

 "W wielu głosowaniach byliśmy razem z SLD"

"W wielu głosowaniach byliśmy razem z SLD"

Jak dodał, ma nadzieję, że obaj liderzy "potrafią to wyrazić w formie zarówno znalezienia pieniędzy, jak i ewentualnych dobrych rozwiązań ustawowych". Pytany, czy nie warto jednak było porozumieć się w tej sprawie z Lewicą, stwierdził, że "do każdej umowy potrzebne są dwie strony".

Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: