TVN24 | Polska

Spadek praktyk religijnych wśród młodych. Prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak: liczby są wręcz dewastujące

TVN24 | Polska

Autor:
js/dap
Źródło:
PAP
Dominika Kozłowska: Kościół traci młode pokolenie i kobiety
tvn24.plDominika Kozłowska: Kościół traci młode pokolenie i kobiety

Niepokojące są badania CBOS-u, z których wynika, że w najmłodszej grupie spadek praktyk religijnych sięga 30 procent. To są liczby wręcz dewastujące - powiedział prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak. Dodał, że to domaga się "znalezienia adekwatnej odpowiedzi duszpasterskiej i sposobu, jak głosić młodym kerygmat".

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego opublikował rocznik statystyczny, z którego wynika, że pandemia mocno wpłynęła na życie religijne Polaków. W 2020 roku było znacząco mniej ślubów i chrztów, mniej osób przyjęło sakrament bierzmowania.

Prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak pytany w rozmowie z Polska Agencją Prasową, czy powodem tych spadków jest wyłącznie pandemia, powiedział, że kiedy spoglądamy na wyniki badań ISKK musimy mieć na uwadze, że ten rok jest trudny do analizy".

- Na ten spadek wpłynęło wiele czynników, na czele z potężnym uderzeniem w życie wspólnotowe Kościoła, jakim były obostrzenia sanitarne spowodowane pandemią. Natomiast myślę, że bardziej niż dane ISKK niepokojące są badania CBOS-u, z których wynika, iż w najmłodszej grupie badanych spadek praktyk religijnych sięga 30 procent. To są liczby wręcz dewastujące. Pokazują, że w młodym pokoleniu następuje bardzo mocne przewartościowanie - stwierdził prymas.

Dodał, że "to domaga się poznania przyczyn tego procesu i znalezienia adekwatnej odpowiedzi duszpasterskiej i sposobu, jak głosić tym ludziom kerygmat".

CZYTAJ: "Kościół traci młodych i coraz wyraźniej traci również kobiety"

Prymas: zaniedbania biskupów podważają naszą wiarygodność

Abp Polak został zapytany, jaki wpływ na wiarę katolików w Polsce mogły mieć doniesienia o wynikach dochodzeń Stolicy Apostolskiej dotyczących zaniedbań biskupów w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich.

- Niewątpliwie zaniedbania przełożonych, którzy nie stanęli po stronie skrzywdzonych, podważają naszą wiarygodność jako wspólnoty Kościoła. Dla niektórych wiernych te informacje są być może kroplą, która przelała czarę goryczy. Niektórzy pod ich wpływem odeszli z Kościoła, te sprawy spowodowały głęboki kryzys ich wiary. Dlatego naszą odpowiedzią jest opieka nad skrzywdzonymi, ich rodzinami, a także nad osobami zgorszonymi przypadkami wykorzystania seksualnego dzieci przez duchownych - mówił.

- Kształtowaniu świadomości ludzi Kościoła w kwestii pedofilii służy to wszystko, co czynimy na gruncie tworzenia kościelnych struktur, ale także grupy wsparcia dla osób skrzywdzonych. Tę wrażliwość próbujemy budować także przez podejmowaną modlitwę, na przykład przeżywając w pierwsze piątki Wielkiego Postu Dzień modlitwy i pokuty za grzechy wykorzystania seksualnego małoletnich. Mamy świadomość, że wiarygodność Kościoła odbudujemy tylko wtedy, kiedy staniemy w prawdzie i weźmiemy odpowiedzialność za wyjaśnienie tych wszystkich przestępstw - dodał.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Pierwszy raport komisji ds. pedofilii
Pierwszy raport komisji ds. pedofiliiTVN24

Arcybiskup Polak: to nie jest łatwy proces oczyszczenia, ale jest on konieczny

Arcybiskup pytany, czy Polska stała się polem doświadczalnym rozliczania przełożonych kościelnych zgodnie z motu proprio papieża Franciszka Vos estis lux mundi, powiedział, że "wyroki pokazują, że VELM nie jest dokumentem martwym, ale jest ważnym elementem w walce Kościoła z przestępstwem wykorzystywania seksualnego małoletnich". - Od czerwca 2019 roku w stosunku do polskich biskupów było przeprowadzonych kilkanaście postępowań. To nie jest łatwy proces oczyszczenia, ale jest on konieczny, żebyśmy jako Kościół stawali się coraz bardziej wiarygodni - mówił.

W ocenie prymasa, "samo powołanie komisji nie rozwiąże problemu wykorzystania seksualnego małoletnich". - Ani komisja we Francji, ani te działające w innych krajach, nie zastąpiły postępowań karnych przeprowadzanych przez organy państwowe, a także przez władze kościelne, których celem jest dochodzenie do prawdy i odbudowanie poczucia sprawiedliwości. To ich działanie jest kluczowe - powiedział.

- Dlatego właśnie zachęcamy osoby, które doświadczyły krzywdy, żeby ją zgłosiły tak państwowym organom ścigania, jak i Kościołowi. Fundacja Świętego Józefa Konferencji Episkopatu Polski i Biuro Delegata uruchomiły specjalną stronę internetową zgloskrzywde.pl, na której znajdują się informacje, gdzie i jak tę krzywdę zgłosić, a także jak otrzymać pomoc - dodał.

- Oczywiście, oprócz działań państwowego i kościelnego wymiaru sprawiedliwości, potrzebujemy również badań naukowych, które nam pomagają oszacować skalę i opisać charakter przestępstw, z którymi się zmagamy. Dlatego na prośbę Konferencji Episkopatu Polski od kilku lat Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, który jest niezależną jednostką naukową, przeprowadza badania statystyczne, a ich wyniki publikuje. Wkrótce ISKK rozpocznie kolejną kwerendę za rok 2021. Potrzebujemy kontynuacji tych badań i poszerzenia naszych działań - mówił prymas.

Pytany, czy wykorzystywanie seksualne zakonnic to kolejny temat, z którym w najbliższym czasie będzie musiał się zmierzyć Kościół, powiedział, że zgodnie z dokumentami Stolicy Apostolskiej, na równi stawia on wykorzystywanie małoletnich i osób bezradnych, czyli pozostających w stosunku jakiejś zależności, na przykład finansowej czy służbowej.

- Inicjatywy - telefon "Siostry dla sióstr" czy strona zgloskrzywde.pl - to próba dotarcia do osób, które z powodu krzywdy odeszły z jakiejś wspólnoty, na przykład zakonnej. Mówimy tu bowiem nie tylko o wykorzystaniu seksualnym, ale i innych sytuacjach przemocowych. W podejmowanych inicjatywach chodzi o pomoc tym osobom i o przeciwdziałanie takim sytuacjom na przyszłość - dodał.

Kryzys w Kościele
Kryzys w KościeleTVN24

Prymas o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej

Arcybiskup odniósł się do kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Powiedział, że jego stanowisko "jest niezmienne od samego początku i zbieżne ze stanowiskiem wszystkich biskupów". - Zasada, że należy bronić granicy przed agresorem i przed hybrydową wojną prowadzoną przez dyktatora - tym bardziej nieludzką, że z wykorzystaniem niewinnych ludzi - musi być dopełniona przez pomoc migrantom. Jeżeli na terenie Polski znajdują się ludzie w stanie zagrożenia życia i zdrowia, to im po prostu trzeba pomóc. Tu nie ma alternatywy. Można się zastanawiać nad formami tej pomocy, ale nie można pozostawić ich samych - powiedział. - Najpierw powinniśmy udzielić im doraźnej pomocy tam, gdzie są. Jako Konferencja Episkopatu Polski apelujemy wciąż o to, żeby w strefie przygranicznej mogły działać organizacje humanitarne. Jednocześnie jako Kościół od lat domagamy się stworzenia spójnej polityki migracyjnej państwa polskiego i deklarujemy naszą gotowość do współpracy. W ośrodkach dla uchodźców na terenie Polski znajdują się osoby, które bardzo długo czekają na przyznanie azylu, a przecież powinniśmy pomóc im jak najszybciej - dodał.

Autor:js/dap

Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości