Nastolatek zginął przysypany ziemią

Policja bada okoliczności wypadku
Policja bada okoliczności wypadku
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nastoletni chłopiec zginął, a jego kolega trafił do szpitala po tym, jak obsunęła się na nich ziemna skarpa - poinformowała gliwicka policja. Do wypadku doszło na brzegu zbiornika wodnego Dzierżno Duże pod Gliwicami.

Według ustaleń policjantów, sześciu nastolatków w wieku ok. 15 lat wspólnie spędzało czas przy ujściu rzeki Kłodnicy do zbiornika. Czterej łowili ryby, dwaj odłączyli się od grupy, idąc wzdłuż brzegu. W pewnym momencie osunęła się na nich piaszczysto-gliniasta skarpa.

Jeden z chłopców został przysypany całkowicie i - jak się później okazało - zginął na miejscu. Drugi, częściowo przysypany, zawołał na pomoc kolegów, którzy wyciągnęli obu chłopców i wezwali pogotowie. Ranny został helikopterem przewieziony do szpitala.

Okoliczności zdarzenia bada policja i gliwicka prokuratura. Na piątek zaplanowano przesłuchanie świadków. - Kluczowa będzie dla nas rozmowa z rannym chłopcem - powiedział sierżant sztabowy Arkadiusz Ciozak z gliwickiej policji.

Okolice zdarzenia w Zumi.pl

Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: