Kaczyński o rządzie: jaka idylla?

Kaczyński o idyllicznym obrazie PO
Kaczyński o idyllicznym obrazie PO
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Idylla, która w wielu miejscach odstaje od rzeczywistości - tak można w kilku słowach podsumować ocenę raportu Donalda Tuska, jaką w Sejmie sformułował Jarosław Kaczyński. Szef PiS najmocniej zaatakował politykę zagraniczną rządu.

Szef Prawa i Sprawiedliwości zaczął nieoczekiwanie od pochwalenia wystąpienia Donalda Tuska. Wyraźnie rozluźniony prezes PiS, trzymając rękę w kieszeni, mówił, że przemówienie premiera miało dobry ton, chociaż "kilka szpilek było", a "pan premier był łaskaw przedstawić idylliczny obraz Platformy Obywatelskiej".

Kaczyński zgodził się z Tuskiem, że "życie publiczne trzeba odbudowywać, bo mamy do czynienia z czymś, co można nazwać fatalną aurą wokół życia publicznego". - Może to dzisiejsze przemówienie jest końcem tej epoki… - zastanawiał się szef opozycji, chociaż zaraz wymienił ludzi, którzy jego zdaniem psują życie publiczne.

Na krótkiej liście prezesa PiS znalazł się Stefan Niesiołowski, Janusz Palikot, Ewa Kopacz i Władysław Bartoszewski.

Czas skończyć wojnę z prezydentem

Później do końca przemówienia słowa pochwały już więcej nie padły. - Wojna z prezydentem RP też szkodzi życiu publicznemu - kontynuował Kaczyński i zaapelował o skończenie z podważaniem konstytucji. - Przypomnijmy sobie falandyzację prawa. Nie wracajmy do tych praktyk - mówił prezes PiS.

M.in. poseł Palikot psuje życie publiczne (TVN24)

M.in. poseł Palikot psuje życie publiczne (TVN24)

Kaczyński skrytykował też plany reformy edukacji rządu Tuska i decentralizację administracji. - Czy Polska będzie państwem unitarnym? - pytał Kaczyński, by zaraz przejść do krytyki wyodrębnienia prokuratury, co jest "korporacjonizacją Polski".

Nie wystarczy sciskać się z Angelą Merkel

Najwięcej uwag zebrał rząd Tuska, gdy Kaczyński przeszedł do polityki zagranicznej. - Dlaczego nie byliśmy na szczycie G20 w Waszyngtonie? - pytał prezes PiS. Pytał też dlaczego nie załatwiona jest sprawa stoczni.

- Dlaczego Polska zepsuła stosunki z krajami na wschodzie mniejszymi niż Rosja? - kontynuował Kaczyński, według którego "to jest polityka prowadząca donikąd". Zachodni kierunek polityki rządu też znalazł się pod ostrzałem.

Kaczyński oskarżył rząd PO-PSL o branie udziału w "redefinicji sensu moralnego II Wojny Światowej" poprzez wspieranie budowy muzeum wojny w Berlinie. Zdaniem szefa PiS, to w praktyce zgoda na "beznarodowych nazistów i polskie obozy śmierci".

- Nie chodzi o to, żeby się ściskać z panią kanclerz, ale osiągać wymierne sukcesy - ironizował Kaczyński, nazywając przyjęcie z powrotem "polityki brzydkiej panny" bardzo poważnym błędem.

Jarosław Kaczyński krytykuje politykę zagraniczną rządu (TVN24)

Jarosław Kaczyński krytykuje politykę zagraniczną rządu (TVN24)

Prokuratura to nie jest dobre miejsce do dialogu

Na koniec Kaczyński omówił stosunki rządu z opozycją, które są, jego zdaniem, prowadzone za pomocą prokuratury. Były premier zażartował nawet, że skoro nie widzi na sali Zbigniewa Ziobro, to ten jest "pewnie na kolejnym przesłuchaniu".

- Nie tą metodą trzeba rozmawiać - apelował Kaczyński, który swoje wystąpienie zakończył przypomnieniem hasła Donalda Tuska, który w czasie rządów PiS straszył Polaków, że "poważna załoga zabrała się za wasze portfele".

- Teraz też poważna załoga zabrała się za wasze portfele - mówił Kaczyński. - Zaczną chudnąć w wielkim tempie - dodał dobitnie.

Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: