Prokuratorzy IPN przesłuchają Maleszkę wraz z innym świadkami pobicia Pyjasa. Nie zostaną mu jednak postawione zarzuty o poplecznictwo w zbrodni, mimo że w filmie "Trzech kumpli" pada hipoteza, że Maleszka mógł w jakiś sposób być współodpowiedzialnym śmierci Pyjasa. (Autorki filmu sugerują, że Pyjas mógł domyślać się, że Maleszka współpracował z SB)
Oskarżyć Maleszki się nie da
– Żadnych zarzutów nie będzie – mówi "Polsce" prokurator z IPN Piotr Piątek. Nie stanie się tak nawet, jeśliby udało się znaleźć dowody na współwinę Maleszki. Prokuratorzy IPN nie mogą go oskarżyć, bo według ustawy o IPN może on to zrobić jedynie w stosunku do funkcjonariuszy PRL, a Maleszka, czyli TW Ketman, był studentem.
Oskarżyć mogłaby go tylko prokuratura, ale tak także się nie stanie - pobicie ze skutkiem śmiertelnym uległo przedawnieniu.
Nowy wątek - teczki studenta
Ważniejszym elementem wznowionego miesiąc temu śledztwa IPN są nowe teczki innego tajnego współpracownika SB, w tamtych czasach również studenta. IPN nie chce na razie ujawniać jego tożsamości, by go nie spłoszyć, ale pilnie porównuje zawartość jego teczek z dotychczasowymi ustaleniami. "Polska" pisze, że w sprawie "pojawiły się nowe wątki", ale prokurator Piątek nie chce ujawniać szczegółów.
Wśród zadań IPN-owskich prokuratorów, oprócz przesłuchań świadków i analizy teczek tajemniczego studenta, znajdzie się również przejrzenie ponad 200 godzin materiału filmowego nakręconego przy okazji filmu „Trzech kumpli”.
Zbigniew Gluza z "Karty" o winie Maleszki (TVN24)
Trudno znaleźć winnych
Prokurator Krzysztof Urbaniak, od lat badający sprawę śmierci Pyjasa, przyznał we wtorek w TVN24, że znalezienie winnych tej śmierci nie jest takie proste. – Mamy do czynienia z SB. Nie pojedynczą osobą, ale organizacją która kapitalnie mataczyła – zauważył. - Nie ma odpowiedzialności zbiorowej. Trzeba wykazać konkretną winę – dodał.
Według niego przez 17 lat prowadzenia śledztwa nie było woli politycznej, by sprawę wyjaśnić. Do 1999 roku dostęp do materiałów dowodowych utrudniała ustawa jeszcze z 1982 roku, która działania SB chroniła jako tajemnicę państwową. Według niego, pokazuje to „wolę i możliwości prowadzenia tego postępowania”.
Pytany czy Maleszka był współodpowiedzialny za śmierć Pyjasa, Urbaniak był ostrożny. – To daleko posunięta teza. Musimy mieć choćby uprawdopodobniony fakt, że to jego konkretne doniesienia spowodowały konkretne zdarzenia – stwierdził. Jak dodał, materiał dowodowy jest bardzo skąpy, kwitów zachowało się mało.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ O ŚLEDZTWIE WS. ŚMIERCI PYJASA
Źródło: Polska, TVN24