Groźba masowego kwestionowania ojcostwa

 
Łatwiej będzie można zanegować ojcostwo
Źródło zdj. gł.: TVN24
Szykowane zmiany w prawie pozwolą unieważnić uznanie ojcostwa na podstawie badań DNA nawet po wielu latach, a nie - jak dotychczas - najwyżej po roku. Wielu formalnych ojców liczy na rewizję swego statusu.

Kończy się konsultowanie radykalnych zmian w kodeksie rodzinnym. Nowela przyjmuje zasadę, że ojcostwo oparte będzie na rzeczywistym związku biologicznym z dzieckiem (więzy krwi), a nie na dobrej woli uznającego i matki. Ojcowie, którzy swego czasu uznali dzieci za swoje będą się teraz z tego wycofywać.

Zwrot alimentów

Zwykle odmawia odwołania uznania ojcostwa, podając, że nie wymaga tego dobro dziecka ani ochrona interesu społecznego Henryk Walkowiak

- Zrobiłem niedawno badania DNA i okazało się, że nie jestem biologicznym ojcem syna. Złożyłem pozew o unieważnienie uznania, ale spóźniłem się o rok, tymczasem płacę alimenty - przyznaje Michał Z. po przeczytaniu publikacji o proponowanych zmianach w kodeksie rodzinnym

W razie sporu praktycznie decydujące będą badania DNA, które pozwalają wykluczyć lub potwierdzić ojcostwo z prawie stuprocentową pewnością. Badanie kosztuje ok. 1,5 tys. zł.

Dotychczas prawo po stronie matki

W sporze o ojcostwo decydujące będą badania DNA (fot. TVN24)
W sporze o ojcostwo decydujące będą badania DNA (fot. TVN24)
Źródło zdjęcia: TVN24

Teraz rodzice trafiają na prawne ograniczenia przy odwoływaniu uznania swego statusu. Mogą to zrobić tylko w ciągu roku od uznania dziecka powołując się na wady oświadczenia woli (błąd, podstęp, groźbę). Z pozwem może też wystąpić prokurator. – Zwykle odmawia, podając, że nie wymaga tego dobro dziecka ani ochrona interesu społecznego – sygnalizuje adwokat Henryk Walkowiak.

Rewolucyjna zmiana = niebezpieczny przepis

Kwestionujący swoje ojcostwo mężczyźni mogliby podważać je dużo później, po uzyskaniu wyniku DNA aż do osiągnięcia przez dziecko pełnoletności.

W uzasadnieniu noweli napisano, że projektowany przepis (art. 78) ma być w założeniu wyrazem kompromisu między zasadą ustalenia ojcostwa zgodnie z „prawdą genetyczną”, a ochroną dobra dziecka przez stabilizację stanu cywilnego. Za ryzykowny uważa się jednak art. 8 noweli, który stanowi o tym, że jego przepisy mają być stosowane także do stosunków powstałych przed jej wejściem w życie.

Źródło: Rzeczpospolita

Czytaj także: